Ujście pochwy

Teraz, gdy wiecie, gdzie jest ujście cewki moczowej, łatwo znajdziecie ujście pochwy. Jak już wcześniej była o tym mowa, pochwa znajduje się wewnątrz ciała, więc jej nie zobaczycie. Można ujrzeć jedynie ujście pochwy – mieści się w prostej linii poniżej ujścia cewki moczowej.

Ilustracje przedstawiające ujście pochwy są czasa­mi mylące, bo ukazują ciemną, dużą dziurę. W rzeczy­wistości pochwa przypomina torbę lub woreczek. U małych dziewczynek nie jest jeszcze zbyt duża. W miarę dojrzewania zaczyna rosnąć, ale nawet u dorosłych kobiet jej długość waha się od 6 do 10 cen­tymetrów. Pochwa jest jednak bardzo elastyczna i rozciągając się może nawet kilkakrotnie przekroczyć swój normalny rozmiar. Ta właściwość jest konieczna, gdyż podczas stosunku musi pomieścić męski członek. W chwili porodu dziecko opuszcza ciało matki również przez pochwę.

Prócz tych szczególnych sytuacji ścianki pochwy przylegają do siebie. Gdy patrzymy do wnętrza nie nadmuchanego balonu, nie dostrzegamy w nim wolnej przestrzeni. Widzimy tylko przyklejone do siebie powłoki. Podobnie rzecz wygląda w pochwie. Nie wi­dzimy ciemnej przestrzeni, lecz mięsiste ścianki ściśle przylegające do siebie.


Błona dziewicza

Ujście pochwy może być częściowo zasłonięte cien­kim płatem skóry zwanym błoną dziewiczą.

U każdej kobiety wygląda ona inaczej. Może to być albo pierścień ze skóry, wokół krawędzi ujścia pochwy, może przykrywać ujście pochwy całkowicie lub częścio­wo, może mieć jedną lub więcej dziurek. Rysunek ilustruje różne przykłady błony dziewiczej.

U młodych dziewcząt nie jest dostrzegalna. Staje się grubsza i sztywniej sza dopiero podczas dojrzewa­nia. Jednak nie zawsze da się ją zauważyć. Niektó­re kobiety rodzą się bez niej, u innych jest tak mała, że nie sposób jej zobaczyć. Sporadycznie może ulec uszkodzeniu, na przykład podczas wykonywania in­tensywnych ćwiczeń gimnastycznych lub w trakcie jazdy konnej.
Mimo iż wydaje się to dziwne, niektórzy ludzie przy­wiązywali do tego małego i cienkiego kawałka skóry ogromną wagę.

Wyobrażali sobie, że błona dziewicza u wszystkich kobiet wygląda tak samo, to znaczy, że jest to kawałek skóry z licznymi dziurkami, rozciąga­jący się w poprzek ujścia pochwy. Myśleli także, że je­dynym powodem nieposiadania błony dziewiczej może być rozerwanie jej przez prącie podczas stosunku. Dziś wiemy, że nie jest to prawda, że posiadanie lub niepo­siadanie błony dziewiczej, jej rozerwanie lub niero- zerwanie nie muszą mieć związku z odbytym stosun­kiem seksualnym (zdarza się, że niektóre kobiety mogą odbywać stosunki bez rozerwania lub rozciągnięcia błony).W dawnych czasach uważano, że jeśli kobieta nie ma nierozerwanej błony dziewiczej, to nie jest dziewicą (dziewica to kobieta, która nie miała jeszcze stosunku płciowego). Przywiązywano także dużą wagę do dzie­wictwa dziewczyny przed ślubem. Oczywiście dzisiaj również wiele osób ma podobny stosunek do tej spra­wy, ale dawniej dziewczyna, która wychodząc za mąż nie była dziewicą, narażała się na poważne kłopoty. W niektórych krajach groziło to nawet śmiercią. W in­nych badano dziewczęta, czy mają błonę dziewiczą, i jeśli nie miały, nie mogło dojść do ślubu. Gdzie indziej po nocy poślubnej panna młoda musiała, na dowód swojego dziewictwa, wywiesić w oknie prześcieradło. Ponieważ noc poślubna była pierwszą okazją do odby­cia stosunku seksualnego i ponieważ sądzono, że błona dziewicza może pęknąć i krwawić tylko podczas sto­sunku, prześcieradła musiały być zakrwawione jako dowód, że panna młoda była dziewicą.

Łatwo możecie sobie wyobrazić, na jakie konsek­wencje była narażona dziewczyna, która urodziła się bez błony dziewiczej albo u której została ona rozerwa­na w dzieciństwie. Niektóre były zabijane, inne albo nigdy nie wychodziły za mąż, albo żyły okryte hańbą.

Zdarzało się również, że podczas defloracji (rozdziewiczenia) krwawienie było niewystarczająco obfite. A więc i te panny młode, których błona dziewicza mia­ła odpowiednią budowę, mogły nie zakrwawić prześ­cieradła. Historia zna wiele przykładów sprytnych pań, które rozlewały krew zwierzęcą, aby oszukać zbyt ciekawskich. I to wszystko dla małego, nieważnego ka­wałka skóry!

Obecnie postawa większości ludzi wobec tego za­gadnienia zdecydowanie zmieniła się. Ale w niektó­rych krajach wciąż pokutują stare przesądy. Po prostu je zignoruj. Tak naprawdę obecność i budowa błony dziewiczej nie mają nic wspólnego z faktem bycia dzie­wicą. Stwierdzić to mogą tylko doświadczeni lekarze posługując się mikroskopem.

W chwili defloracji, niezależnie od okoliczności, w jakich to następuje – w czasie stosunku seksualnego, uprawiania gimnastyki czy jazdy konnej – może wys­tąpić ból i krwawienie. Natężenie jednego i drugiego jest sprawą indywidualną i nie można jasno określić, co jest prawidłowe, a co nie. Krwawienie defloracyjne może być dość znaczne, może być ledwie zauważalne i może też nie być go wcale. Identycznie jest z bólem.

Możesz go wyraźnie czuć, może być mało wyczuwalny, a możesz też go wcale nie poczuć. Jeśli jednak ból czy krwawienie są bardzo silne, powinnaś skonsultować się z lekarzem. Zdarza się to jednak niezwykle rzadko. Dla ogromnej większości kobiet defloracja nie wiąże się z żadnymi kłopotami.

Możliwość komentowania jest wyłączona.