Przyczyny jawne i nieuświadamiane

 

Wspólne mieszkanie młodych małżonków z rodzicami jed­nego z nich jest dość powszechnym zjawiskiem. Składa się na to sporo przyczyn. Zwykle oficjalnie podawane są przyczyny zewnętrzne: względy materialne i niemożność kupienia czy choćby wynajęcia mieszkania przez młodych. Są jednak rów­nież przyczyny wewnętrzne, nierzadko nieuświadamiane. Może to być trudność odłączenia się od rodziców, czasem poczucie konieczności opiekowania się nimi – bardzo często wymienia­ne przez jedynaków. Bywa jednak, że młodzi bardziej lub mniej świadomie liczą na korzyści mieszkania z rodzicami. Pomija­jąc zwykle darmowe udostępnienie pokoju oraz używanie kuchni i łazienki, liczą, że będą przez rodziców żywieni. I to nie tylko spożywając kupowane przez rodziców produkty, ale jednocześnie konsumując trud włożony zwykle przez matkę w przygotowywanie posiłków, zmywanie i sprzątanie, a na­wet, o zgrozo, wynoszenie śmieci. Mamusie często na ochot­nika gotują, tłumacząc dobrotliwie, że całe życie to robiły i co im szkodzi naszykować dla jednej osoby więcej. Niech młodzi korzystają z życia, póki mogą. Do tego dochodzi niekiedy ro­bienie prania przez mamusię, znowu połączone z tłumacze­niem: „Co mi szkodzi dorzucić do pralki parę koszul, gaci czy skarpetek".

Dodatkowe korzyści osiągają młodzi w domu rodziców, gdy pojawi się dziecko. Szczęśliwe babcie, a nierzadko i dziadko­wie są nieraz na każde skinienie młodych. Są pod ręką, mają więcej od młodych wolnego czasu. A w ogóle to oni chętnie się zajmą dzieckiem, niech młodzi korzystają z życia. Do tego dochodzą wszelkie załatwiania, które teściom dzięki doświad­czeniu nabytemu z czasem oraz znajomościom przychodzą o wiele łatwiej. I w rezultacie młodzi zupełnie nierozwojowo żyją na rachunek teściów.