Życie w macicy

Wcześniaki (urodzone do trzech miesięcy przed wyznaczo­nym terminem) są bardzo małe, lecz w pełni ukształtowane. Ich dotyk, węch, słuch i wzrok rozwinęły się już – w wymienionej kolejności. Istnieją też główne połączenia nerwowe z przed­nią częścią mózgu. Każda matka wie, jak ruchliwe może być nienarodzone dziecko, zwłaszcza w ostatnim trymestrze ciąży. Badania ultrasonograficzne ukazują niezwykły obraz niena­rodzonego dziecka wykonującego różne czynności, na przykład przeciągającego się, kopiącego i ssącego kciuk. W dalszych roz­działach omówimy, jak bardzo otoczenie chemiczne, które two­rzy organizm matki, wpływa na rozwijający się płód oraz jaki to ma wpływ na przygotowanie do spotkania ze światem ze­wnętrznym, który określa stan matki.

Pogląd, że człowiek jest kształtowany również przez doświad­czenia z życia płodowego, innymi słowy, że rozwój behawioralny zaczyna się przed narodzeniem, nie jest nowy. W roku 1630 John Donné napisał poniższe złowrogie zdania: ?W łonie matki mamy oczy, ale nie widzimy, mamy uszy, ale nie słyszymy. Tam, w łonie, pozbawieni światła, poddani jesteśmy mocy ciemności. I tam też uczeni jesteśmy okrucieństwa, bo krew jest naszym pokarmem, i choć jeszcze nie narodzeni, możemy zostać przeklęci”.

Jakkolwiek pogląd Donne’a o uczeniu się okrucieństwa przed narodzeniem jest dziwaczny, życie wewnątrzmaciczne istotnie obfituje w doświadczenia. Płód poddawany jest więk­szej stymulacji sensorycznej, niż do niedawna przypuszczano, a jego bogate życie zmysłowe, zwłaszcza w ostatnim tryme­strze, jest obecnie dobrze poznane. Na przykład, dziecko sły­szy w macicy głos matki. Tak więc, posiadając sprawny na­rząd słuchu, zaczyna się uczyć brzmienia jej głosu.

Noworodki zdecydowanie lepiej reagują na głos swojej mat­ki niż jakiejkolwiek innej kobiety8. W pewnym doświadczeniu wykorzystano pomysłową metodę, by stwierdzić, czy prefero­wanie głosu matki jest uwarunkowane doświadczeniami sprzed narodzin.

Noworodkom podano do ssania smoczki. Każde dziecko od­ruchowo ssało smoczek w odmiennym, typowym dla siebie ryt­mie. Po jego ustaleniu podzielono dzieci na dwie grupy i jednej z nich odtwarzano z taśmy głos matki, ale tylko wtedy, gdy ssały wolniej niż zwykle. W innym wypadku dzieci słyszały głos obcej kobiety. Z drugą grupą postępowano odwrotnie, to znaczy głos matki odtwarzano wtedy, gdy ssały prędzej niż zwykle. Noworodki szybko nauczyły się tak zmieniać prędkość ssania, żeby otrzymać nagrodę w postaci głosu swojej matki. Pokazały w ten sposób, że nie tylko preferują głos matki, ale także że posiadły umiejętność modyfikacji zachowania w celu uzyskania nagrody9.

Wyniki innego eksperymentu są jeszcze bardziej intrygują­ce. Dziesięć kobiet systematycznie czytało na głos swoim nie­narodzonym dzieciom opowiadanie To think that I saw it on Mulberry Street. Po urodzeniu dzieci miały możliwość ssać smoczek ? częściej bądź rzadziej niż zwykle ? aby usłyszeć nagranie matki, czytającej właśnie To think that I saw it on Mulberry Street, a nie jakieś inne opowiadanie. Noworodki nauczyły się zmieniać swoje zachowanie po to, by usłyszeć nie tylko głos matki, ale także wzorzec dźwiękowy konkretnego opowiadania, które czytano im często w trakcie ciąży. Ich za­chowanie oraz upodobania po urodzeniu zostały bez wątpie­nia ukształtowane przez doświadczenia w łonie matki.

Uczenie się przez nienarodzone dzieci dźwięku głosu, a tak­że zapachu matki przygotowuje je do procesu socjalizacji, któ­ry rozpoczyna się po przyjściu na świat. Podczas gdy inne wskazówki matki mogą konkretnie ukierunkować dalszy roz­wój dziecka, większość tego, co odbywa się w macicy, jest typo­we tylko dla tego etapu życia i ma podstawowe znaczenie z punktu widzenia gwałtownego wzrostu. Poza tym płód chro­niony jest przed zimnem, niedostatkiem i chorobami w spo­sób, który już nigdy później się nie powtórzy.