Na ile wolna wola?

Czy kiedy ktoś podejmuje świadomą decyzję, to naprawdę wie, co robi? Prawo, moralność i zdrowy rozsądek zakładają, że tak. Jednak nawet wymiar sprawiedliwości, nie tolerujący żadnych odcieni pośrednich, w sprawach kryminalnych do­puszcza istnienie ograniczonej odpowiedzialności. Współcze­sna, deterministyczna biologia zdaje się iść jeszcze dalej i oba­lać zdroworozsądkowe przekonanie, że jednostki mogą doko­nywać wolnych wyborów. Oczywista riposta mówi, że dobrze zaplanowany mózg powinien reagować na konsekwencje za­chowania; jeśli konsekwencje te da się przewidzieć i zrozu­mieć bez podjęcia konkretnego działania, wówczas zachowa­nia osoby, która wie, za co zostanie ukarana, a za co nagrodzo­na, będą przez tę wiedzę kształtowane. Tak zaplanowany mózg sprzyja rozwojowi społeczeństw, które precyzują, jakie zacho­wania zyskują ich aprobatę, a jakie spotykają się z dezaproba­tą. Zasady wyznaczające akceptowalność zachowań mogą być umowne, jednak tylko głupcy i śmiałkowie będą je ignorować. Chodzi o to, że ludzie podejmują sensowne i dobrze przemy­ślane decyzje. Właściwe rozumienie biologii zakłada także ist­nienie wolnej woli.

Niemniej istnieją pewne odcienie pośrednie. Życiowe wybo­ry i decyzje człowieka niekoniecznie muszą być świadome. Można wybierać określony kierunek działania, nie wiedząc dlaczego lub nie zastanawiając się nad własnym postępowa­niem. Po prostu w konkretnym momencie tak wydaje się do­brze. Ci, którzy chcą nakłonić innych do kupowania swoich towarów lub korzystania ze swoich usług, poszukują sposo­bów manipulowania wyborami. Supermarkety kuszą klientów, by kupowali rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebują, spryt­nie aranżując półki z towarami albo wpuszczając aromat świe­żego pieczywa przez system wentylacyjny. Konsumenci wy­bierają konkretne marki głównie dlatego, że znane im one są wskutek nieustannego oddziaływania reklam. W pewnym eks­perymencie zaznajamiano studentów z obcymi słowami, przy czym niektóre drukowano na koszulkach. Po pewnym czasie stwierdzono, że spośród wszystkich obcych słów studenci pre­ferowali te, które wcześniej mieli okazję widzieć na koszul­kach. Podobne rezultaty osiąga się w kontrolowanych warun­kach laboratoryjnych, stosując chińskie ideogramy.

Osoby ze szczególnymi uszkodzeniami okolic przedczołowych kory mózgowej stanowią żywy dowód na to, że zdolność racjo­nalnego myślenia i świadomej analizy nie wystarcza do pra­widłowego funkcjonowania w świecie. Umiejętność podejmo­wania najprostszych nawet, wydawałoby się, decyzji, zwłasz­cza dotyczących delikatnych spraw osobistych i towarzyskich, jest u nich mocno zaburzona, mimo że testy inteligencji, pa­mięci i rozumowania nie wykazują innych odchyleń. Osoby te wykonują nieistotne czynności, zaniedbując ważne, codzienne działania.

Kartezjusza opisał przypadki pacjentów, którzy nie potrafią podjąć decyzji o zagospodarowaniu czasu, ponieważ brak im jakiegokolwiek nastawienia, kształtowanego zazwyczaj przez emocje. Jednym z takich pacjentów był Elliot, któremu z ob­szaru krytycznego mózgu usunięto guz. Po rekonwalescencji wrócił do pracy, jednak nie umiał się trzymać żadnego planu, jaki mu wyznaczono. Podczas sortowania dokumentów potra­fił spędzić cały dzień na czytaniu jednego listu. Stracił pracę i stopniowo całe jego życie legło w gruzach.

Damasio argumentował, że emocje odgrywają kluczową rolę w codziennym życiu. Wraz ze współpracownikami, posiłkując się zadaniem symulującym rzeczywiste podejmowanie decy­zji, pokazał wagę przeczucia. Ochotnicy mogli wygrać bądź przegrać ?pieniądze”, wybierając karty z różnych stosów. Wy­bieranie kart ze ?złego” stosu prowadziło do ogólnej przegra­nej, a z ?dobrego” – wygranej (o czym zresztą ochotnicy nie wiedzieli). Po kilku porażkach zdrowe osoby, zanim jeszcze uświadomiły sobie, która strategia jest najlepsza, zaczynały wybierać karty z ?dobrych” stosów. Po kolejnych kilku do­świadczeniach rozumiały już różnicę między stosami i prze­stawały posługiwać się w grze intuicją16. To badanie dowiodło, jaki wpływ na zachowanie ma nieświadome nastawienie, nim jeszcze do głosu dojdą świadomość, wiedza i racjonalna analiza. Nieuświadomione preferencje wprowadzają i ułatwiają świa­domą ocenę i rozumowanie.