Wątki ciągłości

Ludzie oświecenia i romantyzmu tkwili w głębokim przeko­naniu, które William Wordsworth odpowiednio ubrał w słowa: ?Dzieciństwo kształtuje człowieka”. Stałość osobowości i za­chowania może prowadzić do przygnębiającego fatalizmu, we­dług którego życie zdaje się pędzić ślepą uliczką. Czy możliwa jest ucieczka? Powraca myśl, że z chwilą gdy przyswoisz sobie pewnego rodzaju zachowania, nic nie będzie mogło ich zmie­nić. Chociaż odporność jest ważną cechą rozwoju, ciągle nie wiadomo, dlaczego jedni ludzie radzą sobie z przeciwnościami lepiej niż inni. Wiele osób w ogóle tego nie potrafi, a skutki traumatycznego braku tej umiejętności kładą się cieniem na resztę ich życia. Rehabilitacja jest tak samo ważna jak profi­laktyka, ponieważ ciągłość czasowa cech jednostki wiąże się często z niezmiennymi warunkami społecznymi. Ktoś, kto na początku życia doświadcza niekorzystnych oddziaływań śro­dowiskowych, często ma takie same doświadczenia w później­szym życiu; dzieci z biednych domów zazwyczaj chodzą do złych szkół, przyjaźnią się z innymi biednymi dziećmi oraz znajdują kiepską pracę. Z ciągłością mamy do czynienia za­równo w kontekście środowiska, jak i jednostki.

Poglądy zwolenników determinizmu środowiskowego stoją w sprzeczności z obserwacjami, z których wynika, że cechy charakteru często są dziedziczne, a bliźnięta jednojajowe są do siebie bardziej podobne niż dwujajowe. Ostatnie badania pokazują jednak, że cechy osobowości jednostki kształtowane są również przez środowisko społeczne. Wczesne związki są ważne dla tworzenia indywidualnego stylu postępowania z in­nymi. Również tutaj wiele składników odgrywa ważną rolę. Charakter człowieka, z chwilą ostatecznego przyrządzenia, pozostaje taki sam przez długi czas.