Dożywocie

Ogrodnicy dbają o swoje rośliny, urywając ich pączki, aby się równomiernie rozkrzewiały, lub przywiązując je do pali­ków, by prosto rosły. Jeśli z kolei celem jest asymetria, tak jak w przypadku niektórych miniaturek bonsai, nieszczęsną ro­ślinę oplatają drutem i zmuszają do przyjmowania powygina­nych kształtów. ?Jeśli gałązka jest zgięta, drzewo jest pochylo­ne”, pisał Alexander Pope. Fizyczne ograniczanie rozwijającej się rośliny determinuje jej dorosłą formę.

Dziewiętnastowieczni przedstawiciele klasy średniej, mają­cy obsesję na punkcie kształtowania postawy i rozwoju swoich dzieci, przywiązywali je niekiedy do żelaznych ram. Niewygo­dy te nie przynosiły jednak pożytku, więc popyt na takie przy­rządy się skończył. W dzisiejszych czasach zaskakująco boga­ty asortyment aparatów połyskujących w ustach nastolatków świadczy o tymi, że przynajmniej z zębami da się coś zrobić. Jeśli dostatecznie dużo zapłacisz, twoja pociecha może mieć uśmiech gwiazdy filmowej. Czy na podobnej zasadzie zacho­wanie może być formowane, ukierunkowywane i ograniczane, tak by z odpowiednio ukształtowanego dziecka wyrósł podda­ny dorosły? Mówiąc krótko – tak, czasami. Historia ta ma jed­nak wiele wątków.

Istnienie okresów wrażliwości sugeruje, że wydarzenia na­stępujące we wczesnym etapie życia mogą ? z różnych powo­dów – mieć większe znaczenie i trwalsze skutki niż te, które następują później. Niektóre z tych skutków pojawiają się dla­tego, że młoda jednostka jest szczególnie wrażliwa w czasie gwałtownego wzrostu bądź zmian. Inne powstają dlatego, że jednostki działają na zasadzie prognozy środowiskowej, wy­bierając jedną z wielu możliwych dróg życia, z której – jeśli się ją przyjmie – nie można już łatwo zejść. Informacja, która jest istotna z punktu widzenia pełnej funkcjonalności życia, może stanowić rodzaj filtra uniemożliwiającego późniejszym infor­macjom wywieranie porównywalnego wpływu na preferencje lub przyzwyczajenia. Jedno złe doświadczenie może zniechę­cić jednostkę do sprawdzania, czy warunki zewnętrzne już się zmieniły. Jest to szczególnie widoczne w wypadku awersji do niektórych pokarmów. Być może rozchorowałeś się kiedyś po zjedzeniu jakiejś nowej potrawy; jeśli tak, to prawdopodobnie długo nie wziąłeś jej powtórnie do ust. Awersja może być tak potężna, że nie będziesz w stanie się jej pozbyć, nawet jeśli wiesz, że zachorowałeś wskutek zbiegu okoliczności. Simone de Beauvoir tak opisała poglądy na temat ciągłości:

Zauważyłam także dużą stałość w czymś, co nazywane jest cha­rakterem człowieka – w jego reakcjach, branych jako całość, w ana­logicznych warunkach. Mijające lata zmieniają sytuację jednostki, a to wpływa na jej zachowanie. Widywałam nieśmiałe i smutne dziewczęta rozkwitające w młode, szczęśliwe kobiety. (…) Na ogół jednak mężczyźni i kobiety z chwilą wejścia w dorosłość stają się niezmienni. Niekiedy powtarzają swoje zachowania, myśląc przy tym, że zachowują się inaczej.

W obserwacji Beavoir pojawiły się dwa ważne motywy. Po pierwsze, jednostki – ukształtowane w wyniku procesów przy­rządzania na wczesnym etapie rozwoju – ?skazane” są na wzorce zachowań, które będą powtarzać całe życie. Po drugie, jednostki mogą różnić się między sobą już od urodzenia, i to mimo wielu podstawowych podobieństw. Z ciągłością mamy do czynienia na wszystkich siedmiu etapach życia człowieka.