Niedaleko pada jabłko…

 

 

Stare porzekadło głosi: „Spójrz na matkę i bierz córkę". Mądrość ta, ponoć rodem ze starożytnego Wschodu, jest dziś zupełnie zapomniana, lekceważona, a nawet jawnie negowa­na. I mimo że wszyscy znają rodzime: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni", co więcej zgadzają się z tym i sami używają jako argumentu „obciążającego" w przeróżnych ocenach osób i sy­tuacji życiowych, to w przypadku wybranka swego serca jakby o tym zapominają. Przecież jest dziecinną naiwnością twier­dzenie, że przysłowie „działa" we wszystkich sytuacjach z wy­jątkiem tej, w której ja sobie tego nie życzę. A nie życzę sobie, ponieważ w przyszłej teściowej widzę – delikatnie mówiąc – niedoskonałości, których nie chciałbym oglądać w swojej przy­szłej żonie. Więc wypieram możliwość dziedziczenia złych cech i… nie przyjmuję tego do wiadomości.

Jabłko oddala się…

Życie jest jednak bogatsze od wszelkich nakreślonych sche­matów. Znane są przypadki wielkiego oddalenia się od rodzi­ny, z której się wyszło. Tak więc trzeba dla poprawności wywodu zauważyć, że zdarzają się sytuacje, gdy jabłko od jabłoni odto- czy się daleko. To oddalenie może pójść zarówno w kierunku dobra, jak i – niestety – zła.

…w stronę zła

Wszyscy znamy sytuacje zaskakujące: taka porządna rodzi­na, a dziecko poszło na manowce, zmarnowało się. Dzieje się tak zazwyczaj wtedy, gdy dziecko wpadnie w złe środowisko rówieśnicze i nierzadko związane z tym uzależnienia, a nawet przestępczość. Czasem przyczyną zła i zagubienia jest ogląda­nie filmów pornograficznych, epatujących brutalnością czy horrorów. Bywa, że młody pada ofiarą zorganizowanego perfek­cyjnie i planowo przeprowadzonego uwiedzenia przez którąś z licznych, bez przeszkód rozwijających się i działających sekt.

Nie wolno więc zaryzykować twierdzenia, że wystarczy, by chłopak (dziewczyna) był z dobrej rodziny, a wszystko ułoży się dobrze i małżeństwo z nim (nią) będzie udane. Jak widać, w dzisiejszym świecie pełnym pułapek i profesjonalnie zorga­nizowanych negatywnych oddziaływań sama tzw. dobra rodzi­na już nie wystarczy. „Jabłko" nie upilnowane może się łatwo stoczyć w stronę zła.

…w stronę dobra

Zdarza się również – i jest to ogromnie optymistyczne – że dziecko wyrasta ponad środowisko rodzinne, w którym się wychowało. Zwykle impulsem do wzrostu jest pozytywne środo­wisko rówieśnicze lub poznanie jakiejś osoby, pociągającego autorytetu, któremu dziecko chce dorównać albo przynajmniej do niego się zbliżyć. Czasem taką rolę może spełniać poznany fascynujący chłopak czy dziewczyna. Zakochanie się może uruchomić potężne siły i motywacje do pracy nad sobą. Nieste­ty, często te możliwości wzrostu w dobrym są całkowicie mar­nowane. W przypadku zakochania zmiany na lepsze mogą być bardzo szybkie, lecz grozi im nietrwałość po osłabnięciu siły pierwszej fascynacji. Znam przypadek, gdy chłopak oddalony od Kościoła zaczął dla dziewczyny uczęszczać regularnie na mszę św. Zawarli sakramentalne małżeństwo w Kościele ka­tolickim. Była to jego ostatnia msza św. Zaraz po ślubie oświad­czył, że to już go nie interesuje i przestał chodzić do kościoła.

Nie chcę szerzej komentować tego faktu, niech pozostanie on jednak ostrzeżeniem. Zatem, by uchronić się przed naiwno­ścią – przed ostateczną decyzją o małżeństwie – należy rady­kalne zmiany osoby i jej zachowania, w tym nawrócenie, poddać próbie czasu, by mogły się utrwalić i uwiarygodnić.

Wysiłek Jabłka"

Aby Jabłko" mogło wspiąć się w stronę dobra, konieczny jest trud, wysiłek samego jabłka". Nie stanie się to samo. Nie stanie się to przez przypadek. (Są oczywiście przypadki szcze­gólne, wyjątki – jak olśnienie św. Pawła – lecz ludzką mocą nie mogą się one dokonać). Droga w stronę dobra jest zawsze „pod górę". Jest trudna, wymaga osobistego wysiłku, planowego podjęcia trudu własnego rozwoju.

Chętnie rozwinąłbym temat pracy nad charakterem, wysił­ku samowychowania, „uprawiania" siebie, lecz zbyt daleko odbiegałoby to od rozważanego „problemu teściów". Poprze­stańmy może na opisie zdarzenia pokazującego, że wyrośnię­cie ponad własną rodzinę, tę, z której się wyszło, jest możliwe.