Piersi i pierwsza miesiączka

U większości dziewcząt pierwsza miesiączka poja­wi się w czwartej fazie rozwoju piersi. Jest to jednak sprawa indywidualna i może się zdarzyć, że niektóre z was zaczną miesiączkować już w trzeciej fazie, a in­ne dopiero po osiągnięciu fazy piątej. Możliwe jest na­wet pojawienie się jej w drugiej fazie. Jeśli jednak pier­wsza menstruacja rozpocznie się w fazie pierwszej, to jest zanim pojawią się jakiekolwiek objawy rozwijania się piersi, należy udać się do lekarza i wyjaśnić tę spra­wę. Nie znaczy to, że dzieje się z wami coś niedobrego, ale jest to sygnał, że być może istnieje jakiś problem, wymagający konsultacji medycznej.

Co się czuje, gdy biust rośnie?

Rozmawiałyśmy z wieloma matkami i córkami na ten temat i okazało się, że ich wrażenia były bardzo różne. Niektóre dziewczęta były tym faktem bardzo podekscytowane. Jedna z nich powiedziała:

Kiedy zauważyłam, że zaczynają rosnąć mi piersi, byłam taka szczęśliwa. Najpierw powiększyły się brodawki, potem całe pier­si stawały się coraz bardziej wystające. Byłam z tego bardzo dumna, poczułam się prawie dorosła. Ciągle pokazywałam je mamie i młodszej siostrze.

Inne dziewczyny, choć także są z tego zadowolone, odczuwają jakiś niepokój.


Byłam przerażona. Zauważyłam u siebie małe, płaskie wynios­łości pod brodawkami, które mnie cały czas bolały, zwłaszcza kiedy były w jakiś sposób podrażnione. Bardzo mi to dokuczało. Bałam się, że coś jest ze mną nie w porządku.

Czasami możesz odczuwać bolesność, wrażliwość lub wręcz ból w jednej lub obu piersiach. Jest to zja­wisko całkowicie normalne i stanowi część procesu doj­rzewania. Na pewno jest trochę dokuczliwe, ale nie po­winno cię w żadnym wypadku niepokoić.

W mojej klasie najczęściej pojawiało się pytanie: „Czy piersi mogą tak nabrzmieć, że pękną jak balon?"
Za każdym razem odpowiadałam, że jest to absolut­nie niemożliwe, i zastanawiałam się w duchu, jak w o- góle mógł komuś przyjść do głowy taki pomysł. Ale pewnego razu zrozumiałam, skąd się biorą te wątpli­wości. Podeszła kiedyś do mnie po lekcji dziewczyna i wyznała:

Dorośli często mi mówią: „Strasznie spuchłaś! Jak tak dalej pój­dzie pękniesz jak balon". Czasami więc, kiedy piersi mnie bolą i są nabrzmiałe, naprawdę zastanawiam się, czy zaraz nie pęk­ną.

Ta dziewczynka uświadomiła mi, jak różnie dzieci mogą odbierać niektóre wypowiedzi dorosłych. Jeśli i ty martwisz się, że bolące i nabrzmiałe piersi eksplo­dują, chcę cię uspokoić i zapewnić, że nic takiego na pewno się nie zdarzy.
Inne dziewczyny, z którymi rozmawiałyśmy, były zaniepokojone, kiedy zauważyły, że piersi nie rozwi­jają się równomiernie. Oto relacja jednej z naszych rozmówczyń:

Jedna pierś zaczęła rosnąć już jakiś czas temu, a druga była wciąż płaska. Bałam się, że wcale nie zacznie rosnąć i będę mia­ła tylko jedną pierś.

Przeżycia innej dziewczyny:

Obie piersi zaczęły mi rosnąć w tym samym czasie, ale potem zauważyłam, że jedna jest znacznie większa od drugiej. Okrop­nie się bałam, że tak już zostanie i będę taka niesymetryczna.

Bardzo często zdarza się, że jedna pierś rozwija się szybciej niż druga. Nie należy się tym przejmować, bo ta druga z całą pewnością urośnie, tyle że może w in­nym tempie. Na ogół piersi osiągają ten sam rozmiar jeszcze przed zakończeniem okresu dojrzewania. Wie­le dorosłych kobiet zauważa, że jedna pierś jest nieco większa od drugiej. Są to jednak tak minimalne różni­ce, że nikt prócz samej kobiety nie potrafi ich dostrzec.

U niektórych dziewczynek wokół brodawek poja­wiają się cienkie włoski. Jedna z nich powiedziała:

Na moich piersiach zaczęły rosnąć włoski, a żadnej z koleżanek nic podobnego się nie przytrafiło. Pomyślałam, że to bardzo dziwne, i usunęłam je pincetą, ale w krótkim czasie pojawiły się znowu.

Zasadniczo na kobiecych piersiach, w przeciwieńs­twie do mężczyzn, nie pojawia się owłosienie. Ale zda­rza się dość często, że kilka małych włosków na nich rośnie. Wyrywanie ich pincetą niewiele pomaga, bo szybko odrastają. Może nawet zaszkodzić ze względu na łatwość zainfekowania, co objawia się zaczerwienie­niem i bólem.

Jedna z moich brodawek wystaje poza kontur piersi, ale druga wygląda, jakby była wciągnięta w głąb. Co to znaczy?

U dziewczyny, której wypowiedź przytoczyłyśmy, występuje zjawisko „wciągniętej brodawki". To zna­czy, że brodawki są schowane w otoczce zamiast wy­stawać na zewnątrz. Kiedy dziewczynka będzie dora­stać, brodawka może się wysunąć z otoczki i wystawać normalnie. Zjawisko to występuje u wielu kobiet i nie ma żadnych następstw. Czasami możesz usłyszeć, że kobieta z wciągniętym sutkiem nie może karmić swo­jego dziecka. Nie jest to prawdą. Przypadek wciągnię­tej brodawki budzi niepokój jedynie wtedy, gdy stanie się to nagle u dorosłej kobiety, która wcześniej miała sutki normalnie wystające. W takiej sytuacji należy poddać się badaniom lekarskim, ale nie musi to wcale oznaczać poważnych komplikacji.

U niektórych dziewcząt niepokój budzi ciecz wydo­bywająca się z piersi od czasu do czasu. To zupełnie normalne. W ten sposób twój organizm sprawdza droż­ność przewodów mlecznych. Wydobywająca się ciecz może być bezbarwna, biaława, żółtawa lub zielonka­wa. Jeśli jednak zauważysz, że wydobywa się jej bar­dzo dużo, że ma kolor ciemnobrązowy lub że zawiera ropę, powinnaś pójść do lekarza, ponieważ może to być objawem infekcji. (Szerzej na temat wciągniętej brodawki i cieczy wydobywającej się z piersi piszę w rozdziale poświęconym samokontroli).

Jak już wspomniałyśmy, niektóre dziewczęta czują się dumne z tego, że rozwijają się im piersi. Sa też ta­kie, które czują się nieswojo i są zakłopotane. Oto re­lacja dwudziestojednoletniej kobiety:

Byłam dopiero w czwartej klasie szkoły podstawowej, kiedy za­częłam się rozwijać jako jedyna w całej klasie. Owijałam się bandażem elastycznym, żeby nikt nie zauważył moich zmienia­jących się kształtów. Nosiłam bardzo luźne rzeczy, starałam się jak najdłużej siedzieć w kurtce… Teraz jestem dorosła i śmieję się, kiedy to sobie przypominam, ale wtedy nie było mi wcale do śmiechu.

Wiele dziewcząt i kobiet, których biust zaczął się powiększać wcześniej niż u innych, doznało podobnych wrażeń – czuło zakłopotanie i wstyd. Takie same od­czucia miały dziewczyny, które weszły w tę fazę rozwo­jową później niż ich rówieśniczki. Kobieta, która ma teraz trzydzieści lat, opowiedziała nam:

Miałam już prawie szesnaście lat i jeszcze nie zaczęłam się roz­wijać. Wszystkie moje koleżanki, naprawdę wszystkie, miały już piersi i nosiły staniki. Nie chodziłam na gimnastykę, bo bałam się, że jak będę się myć pod prysznicem, wszyscy zauważą moje beznadziejnie płaskie piersi, a strasznie się tego wstydziłam. W końcu mama kupiła mi stanik z lekko wypchanymi misecz­kami. Kiedy skończyłam szesnaście lat, moje piersi zaczęły ros­nąć, ale zanim to się stało, przeżywałam katusze.

A oto historia innej kobiety:

Aż do siedemnastego roku życia nie zauważyłam w sobie żad­nych oznak zbliżającego się dojrzewania. Wpadłam w panikę i zaczęłam w końcu myśleć, że może wcale nie jestem kobietą tylko mężczyzną. Co ja wtedy przeżywałam, tego nie da się opi­sać! Chłopaki przezywali mnie dechą, bo byłam taka przeraźli­wie płaska.

Uczucia zakłopotania i wstydu towarzyszą nawet dziewczynom, które rozwijają się w tym samym czasie co rówieśniczki. Jedna z nich zwierzyła się nam:

W okres dojrzewania weszłam mając jedenaście lat, razem ze wszystkimi dziewczynami w klasie. Byłam bardzo zadowolona, że mam piersi, ale jednocześnie często czułam się zakłopotana, zwłaszcza w szkole.

Uczucie zakłopotania jest w tym czasie naturalną reakcją na tak wiele nowych rzeczy, jakie zaczynają się dziać z twoim ciałem. Na pewno pogłębiają je żarty otoczenia na temat tych zmian. Zdarza się, że nawet obcy ludzie na ulicy komentują nasz wygląd, a chłopcy gwiżdżą lub czynią sprośne uwagi. Zwykle coś takiego peszy, ale czasem może schlebiać. Jedna ze znajomych dziewczyn opowiedziała nam:

Gdy idę ulicą i chłopcy zwracają na mnie uwagę czy starają się zwrócić moją uwagę na siebie, czuję się piękna i atrakcyjna. Sprawia mi to wiele satysfakcji, zwłaszcza w obecności innych dziewczyn.

Ale nie wszystkim młodym kobietom odpowiada ta­ki rodzaj zainteresowania.

Nie znoszę, gdy chłopcy gapią się na mój biust, gwiżdżą lub krzyczą coś do mnie. Czuję się wtedy jak kawałek mięsa i tracę pewność siebie. Czy mam wtedy im coś odkrzyknąć? Jak oni by się czuli, gdyby dziewczyny idąc ulicą gapiły się im między nogi i komentowały: «Hej! Ty! Niezłego masz penisa!» A chłopcy często tak robią. Nieraz słyszałam, jak krzyczeli do mnie czy do innej dziewczyny: «Hej! Masz czym oddychać!» Nie cierpię tego!

Jeśli takie komentarze sprawiają ci przykrość, naj­lepiej zignoruj je. W przypadku podobnych wątpliwoś­ci bardzo potrzebna jest rozmowa z innymi dziewczy­nami. Możecie sobie nawzajem wiele pomóc, dzieląc się doświadczeniami.