Uczenie się mowy

Bliskim każdemu przykładem specyficznego okresu ucze­nia się jest rozwój języka. Ludzka zdolność nabywania funkcji językowych jest w istocie godna uwagi i zbyt często traktuje się ją jako coś oczywistego. Dzieci przywrócone społeczeństwu po okresie całkowitej izolacji wykazują niezwykłą umiejętność nadrabiania wszystkich zaległości, niemniej późniejsze niż zwykle uczenie się języka to jeden z ich największych proble­mów. W pewnym typowym przypadku dwoje japońskich dzieci (brat i siostra) zostało znalezionych w warunkach całkowitej społecznej izolacji. Otoczono je troskliwą opieką. W momencie znalezienia dzieci miały odpowiednio pięć i sześć lat, lecz ich rozwój psychiczny był typowy dla niemowląt. Jako dorośli pod niektórymi względami zdawali się nie odbiegać od normy, lecz ich sprawność językowa – tak jak umiejętności społeczne i poznawcze – była upośledzona. Trudno tutaj ustalić, co było przyczyną, a co skutkiem, niemniej jednak brak kontaktu z językiem we wczesnej fazie życia uniemożliwił im prawdopo­dobnie normalny rozwój sprawności językowej.

Istnieje wiele innych dowodów na ogromne znaczenie naby­wania doświadczenia językowego we wczesnej fazie życia. Wyuczonego w dzieciństwie akcentu szczególnie trudno jest się pozbyć w drugim języku, a niektórych dźwięków nowego języka można w ogóle nie rozpoznawać. Dobrze znanym przy­kładem jest mylenie przez Chińczyków i Japończyków ?r” i ?1″ w mówionym angielskim. Z kolei osoby, których językiem oj­czystym jest angielski, niemal nigdy nie słyszą spółgłoski tajskiego, brzmiącej jak coś pomiędzy ?d” i ?t”. Biorąc pod uwagę same tylko języki europejskie, osoby anglojęzyczne z USA nie potrafią rozróżnić form ?a” używanych w Szwecji, podczas gdy Szwedzi, rzecz jasna, nie mają ze swoim językiem żadnych problemów11.

Dzieci rozpoczynają życie z umiejętnością rozpoznawania i odróżniania rozmaitych samogłosek i spółgłosek wszystkich języków. Fizyczne granice między tymi dźwiękami są nieostre, lecz ucho ludzkie odbiera je jako zdecydowanie określone ka­tegorie. Kontakt z konkretnym językiem podczas okresu wraż­liwości zmienia sposób kategoryzowania dźwięków przez dziec­ko. Niemowlęta między czwartym a szóstym miesiącem życia umieją wychwycić subtelne różnice fonetyczne między sylaba­mi tak własnego, jak i obcego języka. Jednak w okolicy dziesią­tego, dwunastego miesiąca życia umiejętność ta zawęża się w wyniku doświadczenia i dzieci potrafią zauważyć jedynie róż­nice między dźwiękami używanymi powszechnie w ich języku. Matki w pewien sposób pomagają w tym procesie. Kiedy bo­wiem rozmawiają ze swoimi pociechami, przesadnie artykułują samogłoski. Dzięki temu dziecko łatwiej zauważa formy lingwi­styczne, z których składa się jego ojczysty język.

Dzieci, które od urodzenia uczą się mówić w dwóch języ­kach, nie mają z tym żadnego problemu. Natomiast uczenie się języka obcego w młodości bądź dorosłości jest znacznie trudniejsze, a dorosłym rzadko udaje się ten język biegle opa­nować. Dorośli Chińczycy, którzy przeprowadzili się do USA i nauczyli angielskiego, zostali przebadani pod kątem zdolno­ści rozumienia sposobu formułowania pytań w języku angiel­skim. Im starsze były osoby w momencie przyjazdu do Sta­nów Zjednoczonych, tym gorzej wypadały w badaniu. Rosja­nie z kolei mają trudności ze stosowaniem przedimków, nawet jeśli od lat używają na co dzień języka angielskiego.

Większość ekspertów zgadza się, że percepcja języka i ak­cent znacznie łatwiej rozwijają się w dzieciństwie niż w póź­niejszym życiu. Dorośli chcący szybko opanować język obcy zdecydowanie spóźnili się na pociąg. Ciągle jeszcze trwają dyskusje w sprawie tego, czy wczesny kontakt z językiem jest konieczny dla rozwoju wszystkich jego aspektów. Na przykład, rozbudowane słownictwo można przyswoić równie łatwo, o ile nie łatwiej, w dorosłości.

W normalnych warunkach wszyscy ludzie uczą się rozumieć język, wytwarzać dźwięki i budować zdania na wczesnym eta­pie życia. Tymczasem mogłoby się wydawać, że z biologiczne­go punktu widzenia utrzymanie pełnej zdolności do nauki ję­zyka w ciągu całego życia ma sens. Dlaczego więc niektóre aspekty tej umiejętności zanikają wraz z dzieciństwem? Jed­na z przekonujących odpowiedzi mówi, że podtrzymywanie dzia­łalności tkanki mózgowej wymaga sporego nakładu energii. Skoro nasi przodkowie nie czerpali żadnych korzyści z pełnej zdolności uczenia się języka aż w wieku dojrzałym, podtrzy­mywanie rusztowania nerwowego potrzebnego do budowy jed­nego tylko języka byłoby zbyt kosztowne. Musieliby dostar­czać energię do tej części mózgu, która nie pełniłaby już żad­nej użytecznej funkcji.

Pojęcie rusztowania nerwowego, wykorzystywanego w bu­dowaniu języka u człowieka, znajduje potwierdzenie w dowo­dach dotyczących wykorzystywania mózgu w języku. Na przy­kład, jeśli okolica Broki (część płatów czołowych) zostaje uszko­dzona na skutek udaru, człowiek traci umiejętność mówie­nia. Szczególny rodzaj badania mózgu, tak zwane obrazowa­nie metodą rezonansu magnetycznego (MRI, ang. magnetic resonance imaging), dowiódł, że obszar mózgu aktywizowa­ny podczas mówienia ?w myślach” w języku ojczystym jest odmienny od tego, który aktywizuje się podczas mówienia ?w myślach” w języku wyuczonym później. Podczas MRI pro­szono ochotników, aby w myślach opowiadali o wydarzeniach poprzedniego dnia w języku ojczystym albo wyuczonym. Za­stosowano mówienie ?w myślach”, aby uniknąć zbędnych ru­chów głowy, które mogłyby wpłynąć na precyzję pomiarów. U osób, które nauczyły się drugiego języka w dzieciństwie, nie­zależnie od zastosowanego języka aktywizował się ten sam obszar mózgu. Natomiast u osób, które nauczyły się drugiego języka w dorosłości, aktywizowały się dwa różne obszary, le­żące niemal centymetr od siebie.

Owe niezwykłe odkrycia sugerują, że akwizycja jednego bądź kilku języków w dzieciństwie obejmuje jedną strukturę mózgową, podczas gdy akwizycja drugiego języka w później­szym okresie uruchamia inną strukturę. To pomaga zrozu­mieć, dlaczego pacjenci wielojęzyczni, u których wystąpił mały udar albo którzy doznali miejscowego uszkodzenia mózgu pod­czas operacji, nierzadko tracą umiejętność mówienia w któ­rymś z języków.