Efekt samowychowania

 

Człowiek, który powziął decyzję o podjęciu trudu samowy­chowania, w pierwszym rzędzie powinien zapragnąć poznać siebie samego. Siebie jako człowieka, siebie jako kobietę czy mężczyznę, zatem swe ciało i jego reakcje, swoją psychikę, swoje talenty i ograniczenia. Samopoznanie powinno pogłę­biać samoakceptację, pokochanie samego siebie. Niezwykle ważna dla szczęścia w życiu jest miłość siebie samego, takie­go, jakim się jest, bez rezygnacji – rzecz jasna – z pracy na rzecz własnego rozwoju, by stawać się kimś lepszym, doskonalszym, dojrzalszym. Właściwa miłość siebie jest niezbędna do umiło­wania drugiego. Wielu o tym nie wie i cierpi, przeżywając nie­udane próby miłości do drugiej osoby. Próby te skazane są na niepowodzenie bez wcześniejszego pokochania siebie samego. Poznanie i akceptacja siebie musi dokonać się na początku drogi własnego rozwoju. Później jest miejsce na samoopano- wanie. Osiąga się je na drodze żmudnego, często mało efek­townego, długofalowego trudu panowania nad swymi reakcjami, zachowaniami i czynami, ale też oczekiwaniami, tęsknotami i decyzjami. Wszystko to powinno zostać podporządkowane wybranemu celowi życia i systemowi wyznawanych wartości. Człowiek wówczas staje się panem siebie. Jest wolny i w każdej sytuacji, bez względu na naciski zewnętrzne czy pobudzenia wewnętrzne, może zrobić to, co uważa za słuszne, dobre, co przyniesie dobre owoce w dalszym życiu. Włada w pełni sobą i może sobą w sposób wolny zadysponować. Tylko dojrzały człowiek może w pełni odpowiedzialnie ofiarować siebie w mi­łości drugiemu człowiekowi (w małżeństwie) i Bogu (w kapłań­stwie, w stanie konsekrowanym, w zakonie). Dojrzałość wreszcie umożliwia wierne wytrwanie w obranym powołaniu aż do śmierci.

Wiemy dobrze, jak często wygląda wzajemne „ofiarowanie" się sobie młodych, którzy już dłużej nie mogli wytrzymać zbyt silnych, niekontrolowanych impulsów płynących z pobudzeń cielesnych. Trudno się dziwić, że pary takie przeżywają trud­ności w budowaniu harmonii małżeńskiej, miłosnej relacji, skoro żadne z nich nie posiada dostatecznej władzy nad sobą samym. Nie jest możliwe tworzenie dojrzałej więzi pomiędzy dwojgiem niedojrzałych ludzi.