Mezalians?

 

Pojęcie mezaliansu kojarzy się z dawnymi czasy, kiedy to narzeczeni pochodzili z innych, nierównorzędnych warstw spo­łecznych. Dziś takich problemów nie ma… a jednak są pokrew­ne. Tyle tylko, że linia podziału nie biegnie przez „wysokość" urodzenia. Dziś często zarysowuje się podział biedny-bogaty, czasem z miasta-ze wsi lub wykształcony-niewykształcony czy niewierzący-wierzący. Mezalians współcześnie powstaje wte­dy, gdy pewne różnice społeczne i kulturowe, jakie istnieją miedzy dwoma osobami pragnącymi zawrzeć związek małżeń­ski, rodzą nieprzezwyciężalne trudności, zagrażające w sposób istotny jedności małżeńskiej. To jednak, czy owe trudności są nie do zwalczenia, może okazać się dopiero „w praniu". Ważne zatem jest, aby w przypadku, gdy małżeństwo może być zagro­żone mezaliansem, narzeczeni bardzo dobrze poznali się, swo­je środowiska, wartości według jakich żyją, aby nauczyli się rozmawiać o tych różnicach! Dopiero potem, w sposób bardzo rozważny powinni podjąć decyzję. Teściowie przeżywając oba­wy, mogliby służyć pomocną radą swoim dzieciom, aby mogły bardziej na zimno podejmować decyzje. Niestety, często w spo­sób lękowy swoimi obawami raczej paraliżują działanie roz­sądku u młodych.

Prześledźmy po kolei wymienione dziedziny z punktu wi­dzenia przyszłych teściów wybranka serca ich dziecka. W za­sadzie ogólnie mówiliśmy już o tym, omawiając nieakceptację małżeństwa dziecka ze względu na osobę wybranka serca. Były to jednak rozważania dość ogólne, a teraz wrócimy do nich już konkretne wybrane przypadki.