Wczesne dotykanie

Uczenie się to nie jedyny przejaw oddziaływania doświad­czenia na zachowanie człowieka. Poważne długotrwałe zmiany zachowań dorosłych mogą być wywoływane przez inne czyn­niki środowiskowe, które nie mają nic wspólnego z uczeniem się. Przykład z badań nad zwierzętami – zjawisko wczesnego głaskania – pokazuje, jak istotne mogą być owe czynniki.

Zwyczajne głaskanie młodych szczurów może zmienić ich behawioralne i fizjologiczne reakcje na stresujące warunki w późniejszym życiu. Wychowane w laboratorium szczury, które w pierwszych tygodniach życia codziennie przez chwilę były głaskane przez człowieka, wykazują później zupełnie inną reakcję hormonalną na stres niż szczury, które nie były gła­skane. U wystawionych na działanie bodźca stresującego – na przykład ograniczenie swobody – dorosłych szczurów, które były głaskane, następowało gwałtowne wydzielanie adreno- kortykotropiny (ACTH), hormonu przysadki mózgowej usytu­owanej u podstawy mózgu. Hormon ten uwalnia z kory nad­nerczy kortykosteroidy (podstawowe hormony stresu), które przygotowują organizm zwierzęcia do radzenia sobie ze stre­sującymi wyzwaniami środowiskowymi.

U zwierząt nie głaskanych znacznie wolniej wzrasta wydzie­lanie ACTH, a podwyższony poziom kortykosteroidów utrzy­muje się o wiele dłużej. Ich reakcja fizjologiczna zdecydowa­nie słabiej pomaga im radzić sobie ze stresem. Nie głaskane szczury gorzej funkcjonują w nowej bądź stresującej sytuacji i boją się znacznie dłużej niż szczury głaskane. Utrzymujący się przez dłuższy czas podwyższony poziom kortykosteroidów ma szkodliwy wpływ na organizm, gdyż obniża sprawność układu odpornościowego i uszkadza system nerwowy (stały wysoki poziom kortyzolu przyspiesza obumieranie pewnych typów neuronów podczas procesu starzenia się). Jak należało oczekiwać, u głaskanych szczurów proces neuronowej degene­racji mózgu przebiegał wolniej, a zwierzęta lepiej radziły so­bie z nowymi zadaniami w zaawansowanym wieku. Różnice fizjologiczne między głaskanymi i nie głaskanymi szczurami widoczne były jeszcze po dwóch latach, co ? jak na te zwierzę­ta -jest niezłym wiekiem. Można więc przypuszczać, że efek­ty wczesnego kontaktu dotykowego są długotrwałe, jeśli nie permanentne. Jak wczesny kontakt dotykowy wpływa na młode zwierzę?

Młody szczur, głaskany przez człowieka, wydaje ultradźwię­ki sygnalizujące stres. Stymulują one matkę do częstszego li­zania go, kiedy wraca do swojej klatki. Szczury, które były głaskane, otrzymują od matki dwukrotnie więcej pieszczot niż te, które głaskane nie były18. Zachowania matki wywołane sygnałami stresu wpływają więc na rozwój układu hormonal­nego, co z kolei oddziałuje na późniejsze reakcje młodego szczura na stres. Szczury częściej lizane przez matki w pierw­szych dziesięciu dniach życia w dorosłości również cechuje ła­godniejsza reakcja hormonalna na stres, zupełnie jakby do­świadczyły wczesnego głaskania przez człowieka. Im częściej matka pieści młode, tym lepiej reagują one na stres w do­rosłym życiu. Tak więc matczyna opieka w postaci lizania i pieszczot ma istotny wpływ na umiejętność radzenia sobie ze stresem przez dorosłego osobnika.

Prawidłowy rozwój reakcji na stres zależy, jak się wydaje, od pewnej formy doświadczenia – lizania przez matkę – która w normalnych warunkach jest zazwyczaj przewidywalna i sta­ła z pokolenia na pokolenie. Znaczenie tego doświadczenia wychodzi na jaw, gdy szczury wychowywane są w sztucznych warunkach laboratoryjnych. W środowisku ubogim w bodźce, o stałej temperaturze i wilgotności, łatwym dostępie do wody i pokarmu oraz braku drapieżników niektóre matki nie opie­kują się potomstwem z takim zaangażowaniem jak w warun­kach naturalnych. Młode szczury są więc do pewnego stopnia pozbawione matczynej opieki. Jednak gdy szczury są głaska­ne, wydawane przez nie ultradźwięki stymulują owe leniwsze matki do zachowań typowych dla środowiska naturalne­go. W ten sposób unika się długofalowych skutków osłabienia matczynej opieki.

W historii badań nad wczesnym kontaktem dotykowym na­stąpił wspaniały zwrot. Przez wiele lat naukowcy zajmujący się tym zjawiskiem nie byli świadomi, że głaskane szczury emitują ultradźwięki, w związku z czym nie doceniali kluczo­wej roli matki w całym procesie. Traktowali więc nie głaskane szczury jako grupę kontrolną, z którą porównywali grupę gła­skanych szczurów. Tymczasem w rzeczywistości to zachowa­nia głaskanych szczurów były bliższe warunkom naturalnym. Mechanizmy rozwojowe potrzebne do radzenia sobie ze szko­dliwymi skutkami posiadania leniwej matki prawdopodobnie nigdy nie powstały, ponieważ leniwych szczurzych matek po prostu nie było – przynajmniej do chwili, gdy naukowcy skon­struowali dla nich nienaturalne, dostatnie i niezmiernie nud­ne środowisko.

Mimo silnej pokusy dokonania prostych porównań między wcześnie głaskanymi szczurami a dziećmi wychowywanymi przez gorliwych bądź leniwych rodziców nie wiadomo jeszcze, w jakim stopniu doświadczenia szczurów można przełożyć na rozwój człowieka. Był czas, kiedy rezultaty badań nad szczu­rami wykorzystywano do wyjaśniania – a nawet usprawiedli­wiania – celowego straszenia dzieci lub okaleczania ich geni­taliów, praktykowanego w niektórych kulturach. Uważano bo­wiem, że dzięki stosowaniu kar cielesnych dziecko lepiej upora się ze stresem w późniejszym życiu. Chociaż pozwalamy sobie w to wątpić, z całej tej opowieści o wczesnym kontakcie doty­kowym można wyciągnąć ogólny wniosek. Otóż wiele cech śro­dowiska dziecka, które zazwyczaj w każdej rodzinie są stałe, odgrywa ważną rolę w normalnym rozwoju. Waga tychże staje się jasna dopiero wtedy, gdy ich brakuje.