Piersi

Samokontrola piersi

Celem samokontroli piersi jest badanie, czy nie po­jawiają się jakieś guzy lub inne nieprawidłowości, bę­dące sygnałem raka piersi. Oczywiście nie wszystkie guzy na piersiach są oznaką raka. Większość ich nie ma żadnego związku z tą groźną chorobą. Ponieważ jednak rak tego narządu zaczyna się właśnie od małe­go guzka, jest bardzo ważne, aby nauczyć się samej kontrolować swoje piersi i każdą najmniejszą zmianę skonsultować z lekarzem, by wykluczyć raka.

Jak wykazuje statystyka, w USA na raka piersi choruje co jedenasta kobieta. W niektórych przypad­kach leczenie polega na usunięciu guza. Czasami ko­nieczna jest amputacja całej piersi. Jednak niektóre przypadki raka są nieuleczalne i kobieta umiera.

Im wcześniej rak zostanie wykryty, tym większe są szanse na wyleczenie. Dlatego samokontrola piersi jest taka ważna. Jeśli kobieta bada się regularnie, raz w miesiącu, ma dużą szansę na uchwycenie raka w momencie, gdy nie jest jeszcze rozwinięty i łatwo go wyleczyć.

U nastolatek nowotwór praktycznie nie występu­je i wspomniana samokontrola nie jest taka ważna (odnotowano wprawdzie kilka przypadków raka u bar­dzo młodych kobiet, ale na ogół zdarza się to sporadycz­nie). Lekarze zalecają rozpoczęcie samokontroli po u- kończeniu dwudziestego piątego roku życia, ponieważ rak piersi zdarza się rzadko w wieku wcześniejszym.
Wydaje się, że najlepszym momentem rozpoczęcia sa­mokontroli jest pierwsza miesiączka. Istnieją po temu dwa powody. Po pierwsze, jeśli zaczniesz się badać w tak młodym wieku, przyzwyczaisz się i z czasem stanie się to nawykiem. Po drugie, być może twoje re­gularne badanie zachęci do tego twoją mamę, starszą siostrę czy przyjaciółkę. Niestety, większość kobiet lekceważy ten zabieg, który może im przecież urato­wać życie. Dobrym pomysłem byłoby wspólne badanie z mamą lub inną dorosłą kobietą.

Trzeba kontrolować się raz w miesiącu, najlepiej tuż po miesiączce. Niektóre kobiety przed menstruacją lub w czasie jej trwania mają nabrzmiałe i obolałe piersi. Dzieje się tak dlatego, że przewody mleczne i tkanka je otaczająca nieco nabrzmiewają. Jeśli nale­żysz do tych kobiet, zauważysz, że po miesiączce piersi stają się mniej napięte i będzie to dobry moment do ich zbadania.

Przed przystąpieniem do kontroli musisz się rozluź­nić, nie powinnaś nigdzie się wtedy śpieszyć. Badanie składa się z dwóch etapów: 1) oglądania piersi, 2) do­tykania ich.

Część pierwsza: badanie wzrokowe. Stań przed dobrze oświetlonym lustrem, opuść ręce i uważnie przypatrz się swoim piersiom, najpierw z przodu, potem z obu stron. Zwróć uwagę, czy nie ma jakichś wypukłości, wklęsłości, dołków, guzów, zaczer­wienień, ciemnych punktów, obrzmień czy placków szorstkiej, łuszczącej się skóry. Obejrzyj zarówno skó­rę całej piersi, jak brodawki i otoczkę. Jeśli cokolwiek zauważysz, obserwuj to przez kilka tygodni, a jeśli przez ten czas nie zniknie, koniecznie skonsultuj się z lekarzem. W twoim wieku, nawet jeśli spostrzeżesz coś dziwnego na swoich piersiach, prawdopodobnie nie będzie to oznaką raka. Warto jednak zwrócić na to uwagę, bo może być sygnałem jakiejś innej dolegliwości, która wymaga leczenia. Następnie połóż ręce na biod­rach i mocno je naciśnij, by napiąć mięśnie klatki pier­siowej.

Sprawdź teraz, czy naprężają się w tym samym stopniu wszędzie i czy nie pojawiają się gdzieś na pier­siach wybrzuszenia lub dołki. Czasami zdarza się, że guza nie można wykryć przy rozluźnionych mięśniach i jeśli jest, można go zobaczyć dopiero po napięciu mięśni. Trzymając ciągle ręce na biodrach, obróć się w prawo i w lewo i sprawdź, czy również po bokach wszystko jest w porządku.
Teraz podnieś ręce na wysokość klatki piersiowej, naciśnij dłonią na dłoń i sprawdź, czy mięśnie napina- ją się równomiernie i czy po obu stronach piersi nie ma żadnych wypukłości. Jeśli masz duży lub obwisły biust, podnieś każdą pierś do góry i zobacz, czy także pod nią nie ma niczego niepokojącego.

Aby uzyskać czwartą pozycję, w której zbadasz, czy nie ma na twoich piersiach jakichkolwiek wybrzuszeń lub wklęsłości, unieś ręce, zegnij je w łokciach i załóż za głowę. Obejrzyj się także z obu boków.

Na zakończenie tego etapu ściśnij lekko każdą bro­dawkę, aby sprawdzić, czy nie wydobywa się z niej ciecz. Obecność takiego płynu niekoniecznie musi być sygnałem, że coś jest z tobą nie w porządku. Jeśli na­tomiast jest go bardzo dużo, jest ciemny lub zauważasz ślady ropy, jak najszybciej zgłoś się do lekarza.


Część druga: badanie przez dotyk.

Tę część badania należy przeprowadzić w pozycji le­żącej, ponieważ wtedy piersi się rozluźniają i jest o wiele łatwiej wyczuć wszelkie guzy. Aby zwiększyć wrażliwość palców na dotyk, dobrze jest posmarować je oliwą. Jeśli już leżysz, zegnij teraz rękę w łokciu i podłóż ją pod głowę. Drugą rękę połóż na piersi. Do­tykaj jej raczej opuszkami palców niż samymi czubka­mi. Zacznij od boku i ruchem okrężnym, delikatnie na­ciskając, zbadaj pierś, klatkę piersiową i okolice pod pachą. Powtórz tę czynność po drugiej stronie. W cza­sie tego badania sprawdzasz, czy nie wyczujesz jakie­goś guzka lub zgrubienia. To wydaje się na początku dosyć proste, ale w rzeczywistości wcale takie nie jest.

Badanie dotykiem przypomina szukanie kamyczka w torbie z galaretą. Kiedy go już masz pod palcami i naciskasz, odsuwa się i trudno go chwycić. Czasami, aby czuć lepiej, można się posłużyć obiema rękami. Jest to o tyle ważne, że większość kobiet ma pewne na­turalne nierówności i wybrzuszenia. Łatwo więc gru­czoły, żebra czy mięśnie leżące głębiej pomylić z guz­kami świadczącymi o chorobie. Badanie jest trudne, ale po pewnym czasie nauczysz się odróżniać natural­ne zgrubienia od tych niepożądanych.

Jeśli zauważysz jakieś zgrubienia, guzy, czerwone plamy, wypukłości czy dziwną ciecz wydobywającą się z brodawek albo że brodawka zawsze normalnie wys­tająca nagle zostanie wessana do środka (lub na odw­rót, wciągnięta brodawka nagle stanie się stercząca), nie wpadaj w panikę! Pamiętaj, że rak piersi w mło­dym wieku jest niezwykle rzadki. Niemniej istnieją inne, nie związane z nowotworem choroby, które mogą przytrafić się młodziutkim dziewczynom. Jeśli więc zauważysz jakiekolwiek zmiany i będą się one utrzy­mywać dłużej niż dwa tygodnie, koniecznie poradź się lekarza.

Rozmiar biustu

Kiedy chodziłam do szkoły, wykonywałyśmy na lekcjach wychowania fizycznego takie ćwiczenie: trzyma­łyśmy ramiona zgięte w łokciach na wysokości barków i rytmicznie wymachiwałyśmy nimi do tyłu. Aby ułat­wić sobie liczenie, śpiewałyśmy zawsze jakąś rytmicz­ną piosenkę. Jest to bardzo dobre ćwiczenie, wzmac­niające mięśnie klatki piersiowej. Ale nie łudźcie się! Nie powiększy biustu. Pod wpływem ćwiczeń można wzmocnić jedynie mięśnie utrzymujące pierś, co da ta­ki efekt, że będą bardziej sterczące.
Zastanawiam się, skąd wziął się mit dużego biustu, skąd bierze się przekonanie, że lepszy jest duży niż mały? W czasie pieszczot, gdy piersi są głaskane, do­tykane, całowane to niezależnie od wielkości odczuwa­my taką samą przyjemność.

Podobnie jest z karmie­niem dziecka. Małe piersi wytwarzają tyle samo po­karmu co duże. Przyczyną większości mitów dotyczą­cych wyglądu zewnętrznego, a więc i utożsamienia du­żych piersi z symbolem seksu i kobiecości, jest zalew kolorowych zdjęć kobiet o pełnych biustach, zdjęć za­mieszczanych w każdym piśmie, reklamie, filmie czy programie telewizyjnym. Mimo to jest niemało osób, które uważają, że małe piersi są równie atrakcyjne jak duże. Jeśli ktokolwiek lubi was tylko dlatego, że macie duży biust, myślę, że nie jest to osoba warta waszego zainteresowania.

Trzeba jednak przyznać, że w naszych warunkach rozmiar biustu jest ciągle dość ważny. Niektóre kobie­ty, sfrustrowane swoim zbyt małym biustem, uciekały się do różnych rozpaczliwych sposobów, takich jak wkładki, a nawet operacje plastyczne, żeby tylko do­równać obowiązującym wzorom. Jeśli uważacie, że wkładki pomogą wam czuć się lepiej, możecie się w nie zaopatrzyć w sklepach.

Są też kobiety, które cierpią z powodu zbyt dużego biustu. Stanowi on znaczne obciążenie dla kręgosłu­pa i powoduje bóle. Możliwe są operacje plastyczne zmniejszające biust. Trzeba jednak wiedzieć, że wszel­kie zabiegi zmniejszające czy powiększające piersi można wykonywać dopiero wtedy, gdy są one całkowi­cie ukształtowane. W przeciwnym razie taki zabieg mógłby przeszkodzić normalnemu rozwojowi piersi.

Bez względu na rozmiary swego biustu, powinnaś koniecznie nauczyć się jak go badać.

Wybór biustonosza

Stanik można kupić prawie w każdym sklepie z damską odzieżą. Niektóre sklepy mają nawet spe­cjalny dział z bielizną, w którym sprzedawczyni pomo­że ci wybrać najlepszy dla ciebie rozmiar i fason. Prób­ny stanik to taki, który ma płaskie lub prawie płaskie miseczki i jest przeznaczony dla dziewcząt, których piersi jeszcze nie rosną lub ledwie zaczęły dojrzewać. Jest też stanik uniwersalny, zwany po angielsku one- size, zrobiony z elastycznego materiału, który rozciąga się i dopasowuje do pożądanego rozmiaru i kształtu. Jest to jednak stanik przeznaczony dla kobiet o prze­ciętnych, najczęściej spotykanych rozmiarach. Jeśli masz bardzo mały lub bardzo duży biust, taki stanik będzie dla ciebie nieodpowiedni.

Poza stanikiem próbnym i uniwersalnym produku­je się cały szereg staników dopasowanych, które mają różne rozmiary. Na rozmiar biustonosza składają się dwie wielkości: cyfra, czyli obwód klatki piersiowej pod biustem i litera (od A do D, a nawet E), która oznacza wielkość miseczki. Aby dowiedzieć się, jaki jest twój rozmiar, musisz najpierw zmierzyć sobie obwód klatki piersiowej pod biustem, jak pokazujemy na rysunku.

Następną czynnością jest zmierzenie miseczki sta­nika. Zmierz sobie teraz obwód klatki piersiowej w najszerszym miejscu, na wysokości brodawek, jak widać na drugiej części ilustracji. Porównaj teraz uzyskany wymiar z rozmiarem stanika pod bius­tem, który uzyskałaś poprzednio.

Jeśli obwód pod biustem jest większy od obwodu w najszerszym miejscu, oznacza to, że powinnaś kupić stanik z bardzo małą miseczką lub stanik próbny.

Jeśli oba te rozmiary są takie same, postępujesz podobnie.

Jeśli obwód w najszerszym miejscu jest większy od obwodu pod biustem o trzy centymetry, masz rozmiar miseczki A, jeśli o pięć centymetrów – rozmiar B, jeśli o siedem centymetrów – rozmiar C, jeśli jest większy o dziesięć centymetrów – rozmiar D, jeśli o trzynaście centymetrów – rozmiar E. Jeśli zaś obwód w najszer­ szym miejscu jest szerszy od obwodu pod biustem o piętnaście centymetrów lub więcej, powinnaś kupo­wać sobie biustonosz w specjalnym sklepie z odzieżą o większych rozmiarach.

Aby kupić naprawdę idealnie dopasowany i wygod­ny, najlepiej go przymierzyć.

Na pewno słyszałaś o usztywniaczach czy biustono­szach z wszytymi poduszeczkami. Poduszeczki zrobio­ne są z bawełny lub gumowej pianki i umiejscowione wewnątrz miseczki. Kiedy nosisz taki stanik, twój biust wydaje się większy. Usztywniacze to wkładki o kształcie symulującym pierś. Noszone wewnątrz mi­seczki stanika powodują ten sam efekt – piersi wydają się większe, niż są.

Stanik

Wiele pytań kierowanych do mnie dotyczy momen­tu, w którym dziewczyna powinna zacząć nosić stanik, i tego, czy rzeczywiście go potrzebuje. Trudno na nie odpowiedzieć jednoznacznie. Jest to sprawa, o której powinnyście postanowić same. Niektóre kobiety decy­duj ą się na noszenie biustonosza ze względu na wygodę – podskakujące piersi nie przeszkadzaj ą im wtedy pod­czas marszu, biegu czy tańca. Wiele pań czuje się bez stanika bardzo niepewnie. Wiele uważa, że bez biusto­nosza piersi wydłużą się i będą obwisłe. Tak naprawdę nie musisz się tym martwić, chyba że masz rzeczywiś­cie duży biust i chodzisz bez stanika wiele lat. Uczen­nica z mojej klasy powiedziała kiedyś coś interesują­cego na ten temat:


I co z tego, jeśli nawet są obwisłe? Kto powiedział, że obwisłe piersi są gorsze od sterczących? Wcale nie przejmuję się tym i nie mam zamiaru nosić stanika. Czuję się w nim jak w uprzęży.

Niemało jest też takich dziewcząt, które bardzo chcą już nosić stanik, mimo że tak naprawdę wcale go nie potrzebują. W liście jednej z dziewcząt przeczyta­łam:

Mam jedenaście lat i nie jestem jeszcze dobrze rozwinięta. Właś­ciwie jestem prawie zupełnie płaska, ale bardzo chciałabym już nosić stanik. Czy myśli Pani, że to bardzo głupie?

Zawsze, kiedy dziewczynki mówią mi, że boją się śmieszności, staram się je przekonać, że nie ma nic śmiesznego w ich chęci noszenia stanika bez względu na to, w jakim stadium rozwoju są ich piersi. Jeśli kto­kolwiek będzie się z ciebie śmiał, że nosisz stanik, choć nie potrzebujesz, możesz powiedzieć, że przyzwycza­jasz się już do biustonosza lub że jest ci po prostu tak wygodniej.

Wiele dziewcząt powiedziało mi, że chciałoby już no­sić stanik, ale wstydzą się poprosić rodziców, żeby im go kupili. Zawsze zachęcam do przełamania tego wsty­du. Często zdarza się, że rodzice sami nie proponują ci kupna pierwszego biustonosza, bo nie chcą cię peszyć. To przecież jest sfera dość delikatna dla młodziutkiej dziewczyny. Jeśli czujesz jakieś skrępowanie na myśl o zwróceniu się do nich z taką prośbą, spróbuj kiedyś, niby od niechcenia spytać: „Mamo, jak myślisz, kiedy powinnam zacząć nosić stanik?" Albo: „ Czy uważasz, mamo, że mogłabym już wkładać stanik?" Jeśli rodzice odpowiedzą ci: „Nie przesadzaj, wcale tego jeszcze nie potrzebujesz", spróbuj w ten sposób: „Może macie ra­cję, ale bardzo już chciałabym go mieć".

Piersi i pierwsza miesiączka

U większości dziewcząt pierwsza miesiączka poja­wi się w czwartej fazie rozwoju piersi. Jest to jednak sprawa indywidualna i może się zdarzyć, że niektóre z was zaczną miesiączkować już w trzeciej fazie, a in­ne dopiero po osiągnięciu fazy piątej. Możliwe jest na­wet pojawienie się jej w drugiej fazie. Jeśli jednak pier­wsza menstruacja rozpocznie się w fazie pierwszej, to jest zanim pojawią się jakiekolwiek objawy rozwijania się piersi, należy udać się do lekarza i wyjaśnić tę spra­wę. Nie znaczy to, że dzieje się z wami coś niedobrego, ale jest to sygnał, że być może istnieje jakiś problem, wymagający konsultacji medycznej.

Co się czuje, gdy biust rośnie?

Rozmawiałyśmy z wieloma matkami i córkami na ten temat i okazało się, że ich wrażenia były bardzo różne. Niektóre dziewczęta były tym faktem bardzo podekscytowane. Jedna z nich powiedziała:

Kiedy zauważyłam, że zaczynają rosnąć mi piersi, byłam taka szczęśliwa. Najpierw powiększyły się brodawki, potem całe pier­si stawały się coraz bardziej wystające. Byłam z tego bardzo dumna, poczułam się prawie dorosła. Ciągle pokazywałam je mamie i młodszej siostrze.

Inne dziewczyny, choć także są z tego zadowolone, odczuwają jakiś niepokój.


Byłam przerażona. Zauważyłam u siebie małe, płaskie wynios­łości pod brodawkami, które mnie cały czas bolały, zwłaszcza kiedy były w jakiś sposób podrażnione. Bardzo mi to dokuczało. Bałam się, że coś jest ze mną nie w porządku.

Czasami możesz odczuwać bolesność, wrażliwość lub wręcz ból w jednej lub obu piersiach. Jest to zja­wisko całkowicie normalne i stanowi część procesu doj­rzewania. Na pewno jest trochę dokuczliwe, ale nie po­winno cię w żadnym wypadku niepokoić.

W mojej klasie najczęściej pojawiało się pytanie: „Czy piersi mogą tak nabrzmieć, że pękną jak balon?"
Za każdym razem odpowiadałam, że jest to absolut­nie niemożliwe, i zastanawiałam się w duchu, jak w o- góle mógł komuś przyjść do głowy taki pomysł. Ale pewnego razu zrozumiałam, skąd się biorą te wątpli­wości. Podeszła kiedyś do mnie po lekcji dziewczyna i wyznała:

Dorośli często mi mówią: „Strasznie spuchłaś! Jak tak dalej pój­dzie pękniesz jak balon". Czasami więc, kiedy piersi mnie bolą i są nabrzmiałe, naprawdę zastanawiam się, czy zaraz nie pęk­ną.

Ta dziewczynka uświadomiła mi, jak różnie dzieci mogą odbierać niektóre wypowiedzi dorosłych. Jeśli i ty martwisz się, że bolące i nabrzmiałe piersi eksplo­dują, chcę cię uspokoić i zapewnić, że nic takiego na pewno się nie zdarzy.
Inne dziewczyny, z którymi rozmawiałyśmy, były zaniepokojone, kiedy zauważyły, że piersi nie rozwi­jają się równomiernie. Oto relacja jednej z naszych rozmówczyń:

Jedna pierś zaczęła rosnąć już jakiś czas temu, a druga była wciąż płaska. Bałam się, że wcale nie zacznie rosnąć i będę mia­ła tylko jedną pierś.

Przeżycia innej dziewczyny:

Obie piersi zaczęły mi rosnąć w tym samym czasie, ale potem zauważyłam, że jedna jest znacznie większa od drugiej. Okrop­nie się bałam, że tak już zostanie i będę taka niesymetryczna.

Bardzo często zdarza się, że jedna pierś rozwija się szybciej niż druga. Nie należy się tym przejmować, bo ta druga z całą pewnością urośnie, tyle że może w in­nym tempie. Na ogół piersi osiągają ten sam rozmiar jeszcze przed zakończeniem okresu dojrzewania. Wie­le dorosłych kobiet zauważa, że jedna pierś jest nieco większa od drugiej. Są to jednak tak minimalne różni­ce, że nikt prócz samej kobiety nie potrafi ich dostrzec.

U niektórych dziewczynek wokół brodawek poja­wiają się cienkie włoski. Jedna z nich powiedziała:

Na moich piersiach zaczęły rosnąć włoski, a żadnej z koleżanek nic podobnego się nie przytrafiło. Pomyślałam, że to bardzo dziwne, i usunęłam je pincetą, ale w krótkim czasie pojawiły się znowu.

Zasadniczo na kobiecych piersiach, w przeciwieńs­twie do mężczyzn, nie pojawia się owłosienie. Ale zda­rza się dość często, że kilka małych włosków na nich rośnie. Wyrywanie ich pincetą niewiele pomaga, bo szybko odrastają. Może nawet zaszkodzić ze względu na łatwość zainfekowania, co objawia się zaczerwienie­niem i bólem.

Jedna z moich brodawek wystaje poza kontur piersi, ale druga wygląda, jakby była wciągnięta w głąb. Co to znaczy?

U dziewczyny, której wypowiedź przytoczyłyśmy, występuje zjawisko „wciągniętej brodawki". To zna­czy, że brodawki są schowane w otoczce zamiast wy­stawać na zewnątrz. Kiedy dziewczynka będzie dora­stać, brodawka może się wysunąć z otoczki i wystawać normalnie. Zjawisko to występuje u wielu kobiet i nie ma żadnych następstw. Czasami możesz usłyszeć, że kobieta z wciągniętym sutkiem nie może karmić swo­jego dziecka. Nie jest to prawdą. Przypadek wciągnię­tej brodawki budzi niepokój jedynie wtedy, gdy stanie się to nagle u dorosłej kobiety, która wcześniej miała sutki normalnie wystające. W takiej sytuacji należy poddać się badaniom lekarskim, ale nie musi to wcale oznaczać poważnych komplikacji.

U niektórych dziewcząt niepokój budzi ciecz wydo­bywająca się z piersi od czasu do czasu. To zupełnie normalne. W ten sposób twój organizm sprawdza droż­ność przewodów mlecznych. Wydobywająca się ciecz może być bezbarwna, biaława, żółtawa lub zielonka­wa. Jeśli jednak zauważysz, że wydobywa się jej bar­dzo dużo, że ma kolor ciemnobrązowy lub że zawiera ropę, powinnaś pójść do lekarza, ponieważ może to być objawem infekcji. (Szerzej na temat wciągniętej brodawki i cieczy wydobywającej się z piersi piszę w rozdziale poświęconym samokontroli).

Jak już wspomniałyśmy, niektóre dziewczęta czują się dumne z tego, że rozwijają się im piersi. Sa też ta­kie, które czują się nieswojo i są zakłopotane. Oto re­lacja dwudziestojednoletniej kobiety:

Byłam dopiero w czwartej klasie szkoły podstawowej, kiedy za­częłam się rozwijać jako jedyna w całej klasie. Owijałam się bandażem elastycznym, żeby nikt nie zauważył moich zmienia­jących się kształtów. Nosiłam bardzo luźne rzeczy, starałam się jak najdłużej siedzieć w kurtce… Teraz jestem dorosła i śmieję się, kiedy to sobie przypominam, ale wtedy nie było mi wcale do śmiechu.

Wiele dziewcząt i kobiet, których biust zaczął się powiększać wcześniej niż u innych, doznało podobnych wrażeń – czuło zakłopotanie i wstyd. Takie same od­czucia miały dziewczyny, które weszły w tę fazę rozwo­jową później niż ich rówieśniczki. Kobieta, która ma teraz trzydzieści lat, opowiedziała nam:

Miałam już prawie szesnaście lat i jeszcze nie zaczęłam się roz­wijać. Wszystkie moje koleżanki, naprawdę wszystkie, miały już piersi i nosiły staniki. Nie chodziłam na gimnastykę, bo bałam się, że jak będę się myć pod prysznicem, wszyscy zauważą moje beznadziejnie płaskie piersi, a strasznie się tego wstydziłam. W końcu mama kupiła mi stanik z lekko wypchanymi misecz­kami. Kiedy skończyłam szesnaście lat, moje piersi zaczęły ros­nąć, ale zanim to się stało, przeżywałam katusze.

A oto historia innej kobiety:

Aż do siedemnastego roku życia nie zauważyłam w sobie żad­nych oznak zbliżającego się dojrzewania. Wpadłam w panikę i zaczęłam w końcu myśleć, że może wcale nie jestem kobietą tylko mężczyzną. Co ja wtedy przeżywałam, tego nie da się opi­sać! Chłopaki przezywali mnie dechą, bo byłam taka przeraźli­wie płaska.

Uczucia zakłopotania i wstydu towarzyszą nawet dziewczynom, które rozwijają się w tym samym czasie co rówieśniczki. Jedna z nich zwierzyła się nam:

W okres dojrzewania weszłam mając jedenaście lat, razem ze wszystkimi dziewczynami w klasie. Byłam bardzo zadowolona, że mam piersi, ale jednocześnie często czułam się zakłopotana, zwłaszcza w szkole.

Uczucie zakłopotania jest w tym czasie naturalną reakcją na tak wiele nowych rzeczy, jakie zaczynają się dziać z twoim ciałem. Na pewno pogłębiają je żarty otoczenia na temat tych zmian. Zdarza się, że nawet obcy ludzie na ulicy komentują nasz wygląd, a chłopcy gwiżdżą lub czynią sprośne uwagi. Zwykle coś takiego peszy, ale czasem może schlebiać. Jedna ze znajomych dziewczyn opowiedziała nam:

Gdy idę ulicą i chłopcy zwracają na mnie uwagę czy starają się zwrócić moją uwagę na siebie, czuję się piękna i atrakcyjna. Sprawia mi to wiele satysfakcji, zwłaszcza w obecności innych dziewczyn.

Ale nie wszystkim młodym kobietom odpowiada ta­ki rodzaj zainteresowania.

Nie znoszę, gdy chłopcy gapią się na mój biust, gwiżdżą lub krzyczą coś do mnie. Czuję się wtedy jak kawałek mięsa i tracę pewność siebie. Czy mam wtedy im coś odkrzyknąć? Jak oni by się czuli, gdyby dziewczyny idąc ulicą gapiły się im między nogi i komentowały: «Hej! Ty! Niezłego masz penisa!» A chłopcy często tak robią. Nieraz słyszałam, jak krzyczeli do mnie czy do innej dziewczyny: «Hej! Masz czym oddychać!» Nie cierpię tego!

Jeśli takie komentarze sprawiają ci przykrość, naj­lepiej zignoruj je. W przypadku podobnych wątpliwoś­ci bardzo potrzebna jest rozmowa z innymi dziewczy­nami. Możecie sobie nawzajem wiele pomóc, dzieląc się doświadczeniami.
 

Etapy rozwoju piersi

Nikt nie potrafi precyzyjnie określić, kiedy piersi u dziewcząt zaczynają się rozwijać. Czasami następuje to w ósmym roku życia, a czasami dopiero po skończe­niu szesnastu lat lub nawet później. Najczęściej jednak ten początek wypada między dziewiątym a czternas­tym rokiem życia. U ciebie może się zacząć jeszcze w innym terminie i jeśli tak jest, nie oznacza to żad­nych nieprawidłowości. Każdy organizm ma swój własny rytm. Twój także.

Lekarze wyodrębnili pięć etapów rozwoju piersi. Po obejrzeniu rysunku łatwo będziesz mogła określić, na jakim etapie aktualnie się znajdujesz.

Pierwszy etap to okres dzieciństwa. Piersi są płas­kie, jedyną widoczną część stanowi brodawka sutka.

W drugim etapie przewody mleczne i tkanka tłusz­czowa zaczynają tworzyć poniżej brodawki zaokrągle­nie, które sprawia, że piersi stają się bardziej wypukłe niż w pierwszym etapie. Brodawki i otoczka zaczynają się powiększać i ciemnieją.

W etapie trzecim piersi są jeszcze pełniejsze, krąglejsze i coraz bardziej odstające, brodawki coraz więk­sze, a otoczka szersza i jeszcze ciemniejsza. W tym sta­dium biust ma zazwyczaj kształt stożka.

Następny etap nie dotyczy wszystkich dziewcząt. Te jednak, które go przechodzą, mogą zauważyć, że brodawka wraz z otoczką tworzy teraz osobne wybrzu­szenie i wyraźniej odstaje od reszty piersi.Piąty etap pokazuje piersi w pełni już ukształtowa­ne: pełne i okrągłe. Należy tu podkreślić, że niektóre dziewczęta przechodzą bezpośrednio z fazy trzeciej do piątej, z pominięciem czwartej.

Trzeci, czwarty i piąty etap rozwoju piersi przedsta­wia osobno rysunek, by łatwiej wam było uchwycić różnice między tymi stadiami.

Stwierdziłyśmy, że piersi mogą się zacząć rozwijać w różnym wieku. Trzeba dodać, że także w różnym tempie. Część dziewcząt potrzebuje sześciu miesięcy lub roku na przejście z fazy drugiej do piątej. Innym zajmuje to sześć lat lub więcej. Najczęściej jednak ten czas trwa około czterech i pół roku. Ale jeszcze raz pod­kreślam, że jest to sprawa indywidualna i ty akurat możesz rozwijać się szybciej lub wolniej.

Wcześniejszy początek okresu rozwijania piersi nie jest równoznaczny z wcześniejszym osiągnięciem doj­rzałości. Niektóre dziewczęta rozpoczynają ten proces bardzo wcześnie i piersi dojrzewają im szybko, podczas gdy innym, które zaczęły równie wcześnie, rozwijają się powoli. Są takie, które dość późno wejdą w ten ok­res i ich piersi będą się rozwijać powoli, ale są i takie, które mimo późnego startu poziom dojrzały osiągną szybciej niż niektóre z wcześniej startujących.

Ani wczesny, ani późny początek rośnięcia piersi nie ma żadnego związku z ich rozmiarem, który osiąg­niesz jako już dorosła osoba. Dziewczyna, której piersi zaczęły się bardzo wcześnie rozwijać, może mieć w przyszłości mały lub duży biust. To samo dotyczy później startujących – one także mogą osiągnąć zarów­no mały, jak i duży biust.

Piersi w dzieciństwie

Kiedy jesteś dzieckiem, twoje piersi są płaskie. Je­dynie dwa małe punkty położone na wysokości trzecie- go-piątego żebra, zwane brodawkami, zapowiadają ich przyszły rozwój. Brodawka może mieć kolor od jasnoróżowego po ciemny odcień brązu. Otoczona jest obwódką o podobnym zabarwieniu, która nosi nazwę otoczki.

Czasami, gdy dotykamy, pieścimy piersi lub gdy od­czuwamy podniecenie seksualne, brodawki stają się wystające, a otoczki pomarszczone. Ale tak dzieje się tylko u dorosłych. W dzieciństwie piersi są płaskie, a brodawki wystają tylko bardzo nieznacznie. W okre­sie dojrzewania biust zaczyna rosnąć, staje się większy i bardziej wystający. Brodawki także powiększają się, a ich kolor wyraźnie ciemnieje.


Co jest w środku piersi?

Aby dobrze zrozumieć, dlaczego piersi w ogóle rosną i są coraz bardziej wystające, należałoby dowiedzieć się, co jest wewnątrz. Rysunek 10 pokazuje przekrój poprzeczny piersi dorosłej kobiety. Widoczne są tylko trzy płaty, ale w rzeczywistości pierś jest zbudowana z większej ich liczby – od piętnastu do dwudziestu pię­ciu. Kształtem przypominają nieco cząstki pomarań­czy i są otoczone tkanką tłuszczową. Wewnątrz każde­go płatu znajduje się coś w rodzaju drzewa, którego „liśćmi" są liczne gruczoły pęcherzykowe. To właśnie one po porodzie produkują pokarm, który przepływa przez przewody mleczne, przypominające nieco gałęzie drzewa, i przez brodawkę wydostaje się na zewnątrz. Dzieje się tak, gdy dziecko podczas karmienia ssie brodawkę piersi matki, wydobywając mleko z piersi na zewnątrz.

W okresie dojrzewania przewody mleczne rozwijają się i pojawia się wokół nich warstwa tkanki tłuszczo­wej, która je ochrania. Przewody mleczne wraz z tkan­ką tłuszczową tworzą zalążek piersi, który można za­obserwować poniżej brodawki. Piersi w takim stadium nie są oczywiście przygotowane do produkowania po­karmu, to stanie się możliwe dopiero po urodzeniu dziecka. Twoje ciało jednak od momentu wejścia w fa­zę dojrzewania przygotowuje się na chwilę, w której zdecydujesz, czy chcesz mieć dziecko. To jest główny powód, dla którego piersi rosną i stają się wystające.