Cykl menstruacyjny

Inne nieregularności menstruacyjne

Od czasu do czasu zdarzają się także inne nieregu­larności. Jak już była o tym mowa, jedna miesiączka może być obfitsza. Jest to całkowicie normalne, ale cza­sami krwawienie jest zbyt obfite. Jeśli co godzinę pod­paska lub tampon są przesiąknięte krwią i trwa to cały dzień, idź do lekarza.

Bywa, iż okres nie kończy się bardzo długo. Jeśli krwawienie nie ustaje przez tydzień, a ponadto nie ma żadnych oznak wskazujących, że koniec jednak się zbliża, także powinnaś pójść do lekarza. Oczywiście jeśli okres trwa tydzień, a w ostatnich dniach wysącza się raptem kilka kropelek krwi, to nie ma żadnych powodów do niepokoju. Natomiast jeśli po tygodniu krwawienie jest tak obfite jak na początku, może to być symptomem jakiejś nieprawidłowości.

Niekiedy czas między miesiączkami jest zbyt krót­ki. Jak już wspomniałyśmy wcześniej, podróże, choro­ba, różne przeżycia emocjonalne mogą okres opóźnić lub przyspieszyć. Lecz jeśli występują po sobie trzy cykle krótsze niż 18 dni lub dłuższe niż 35 dni, powi­nien zainteresować się tym specjalista.

Może się zdarzyć, że pojawi się u ciebie lekkie krwa­wienie w środku cyklu, zwłaszcza podczas owulacji. Jeśli chcesz sprawdzić, czy to plamienie nastąpiło w okresie owulacji, spróbuj prowadzić rejestr cyklu, zaznaczając w nim te plamienia. Odlicz wtedy 14 dni od pierwszego dnia miesiączki następne­go cyklu. A zatem jeśli plamienie wystąpi na 14 dni przed kolejnym okresem, jest ono najprawdopodobniej związane z owulacją, nie ma więc żadnych powodów do obaw. Jeśli natomiast pojawia się w innym czasie i powtarza się przez trzy kolejne cykle, to lepiej skon­sultować się z lekarzem.

Są to główne wskazówki, które pomogą ci zoriento­wać się w ewentualnych nieprawidłowościach. Jeśli w twoim cyklu dzieje się coś, co cię niepokoi, nawiąż kontakt ze specjalistą. Większość anomalii miesiącz­kowych nie jest groźna, niemniej może się zdarzyć, że będzie oznaką czegoś poważniejszego. A zatem w przy­padku najmniejszej wątpliwości, koniecznie poddaj się badaniom.

Objawy przedmiesiączkowe

Zdarza się, że niektóre kobiety odczuwają zespół napięcia przedmiesiączkowego na 7, a nawet 10 dni przed menstruacją. Nie ma pewności co do przyczyn jego powstawania. Niektórzy uważają, że jest spowo­dowany niedoborem witamin oraz pewnych składni­ków odżywczych. Są lekarze, którzy twierdzą, że wy­wołuje go nierównowaga hormonalna.

Łagodne formy objawów przedmiesiączkowych są powszechne, odczuwa je w różnych okresach życia 40 procent kobiet. Niektóre objawy pojawiają się nawet na 7 dni przed okresem.

Jeśli masz łagodne objawy, zaleca się wyeliminowa­nie z jadłospisu cukru, czekolady i kawy, a włączenie produktów bogatych w witaminę B6 oraz magnez (zie­lone warzywa, pełne ziarna, orzechy, nasiona). Wska­zane jest też zażywanie zestawu witamin zawierają­cych witaminę B compleks. Niektórzy lekarze stosują kurację hormonalną, ale wielu specjalistów jest do niej nastawionych bardzo sceptycznie.

Jeśli wydaje ci się, że występują u ciebie objawy na­pięcia przedmiesiączkowego, powinnaś zasięgnąć po­rady lekarza.


Brak okresu

Po zajściu w ciążę kobieta przestaje miesiączkować na dziewięć miesięcy, to znaczy na cały okres ciąży. Po porodzie menstruacja może wystąpić już po miesiącu lub dopiero po kilku. Kobieta nie miesiączkuje także podczas menopauzy. Jednak ciąża, poród oraz meno- pauza nie są jedynymi przyczynami braku okresu. Jak stwierdziłyśmy już wcześniej, całkiem normalne jest, że u dziewcząt, które dopiero zaczęły miesiączkować, nie wystąpi jedna lub dwie miesiączki. Nawet jeśli menstruacje były regularne przez kilka lat, to może się zdarzyć, że nie będzie j ednej lub więcej. Jest to całkiem normalne i nie ma powodu do niepokoju. Jeśli jednak nie współżyłaś seksualnie, a okres nie występuje przez trzy kolejne miesiące, to lepiej udać się do lekarza. Brak trzech miesiączek z rzędu nie musi oznaczać ja­kiegoś schorzenia.

 

Nie wszystkie kobiety miesiączkują regularnie co 21 lub 35 dni, a są też takie, które mają okres tylko raz lub dwa razy do roku. Po prostu taki jest rytm funkcjonowania ich organizmu. Czasami jed­nak brak trzech kolejnych miesiączek może być oznaką jakiejś anomalii. Jeśli więc nie miałaś miesiączki przez trzy miesiące z rzędu, idź do lekarza. Natomiast jeśli współżyłaś i nie masz okresu, udaj się do lekarza na­tychmiast. Może to być znak, że jesteś w ciąży.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego

U wielu kobiet w pewnej fazie cyklu można zaobser­wować zmiany w organizmie oraz w zachowaniu. Na przykład ja w czasie miesiączki tryskam energią i wy­ładowuję się robiąc porządki domowe (ma to swoje dob­re strony, ponieważ na ogół nie lubię sprzątać). Mniej więcej na tydzień lub półtora przed miesiączką moje piersi nabrzmiewają, stają się wrażliwsze, a czasami nawet bolą (zaczęło się to, kiedy przekroczyłam trzy­dziestkę). Zauważam również zmianę w przemianie materii. Czasami mam zaparcie, czasami lekkie roz­wolnienie. Niekiedy odczuwam łagodne, a innym ra­zem gwałtowne skurcze w dole brzucha w czasie mie­siączki. Zdarza się, że w pierwszych dniach menstru­acji mam takie wrażenie, jakby srom i pochwa były z ołowiu.

 

Do takiego stopnia są nabrzmiałe. Zawsze wiem, kiedy mam owulację, ponieważ jestem wtedy bardzo pobudliwa seksualnie.
Wiele dziewcząt i kobiet, z którymi rozmawiałyś­my, także zaobserwowało u siebie różne zmiany, zwią­zane z menstruacją. Zmiany zachodzą w okresie mie­siączkowania lub mniej więcej na tydzień przed nim. Niektóre odczuwa się w trakcie miesiączki, inne tuż przed.

Odczuwane są takie zmiany jak: gwałtowny przy­pływ energii, odpływ energii lub uczucie zmęczenia, nagłe zmiany nastroju, napięcie i niepokój, depresja, poczucie zadowolenia, przypływ energii twórczej, ape­tyt na słodycze, pryszcze, trądzik oraz inne problemy skórne, jasnoróżowy połysk skóry, wzmożone napięcie seksualne, bóle głowy, zakłócenia wzroku, rozwolnie­nie, zatwardzenie, puchnięcie kostek, nadgarstków, rąk i stóp, nabrzmiałość i wrażliwość piersi, nabrzmie­nie brzucha, okresowe przybranie na wadze, zmniej­szona zdolność koncentracji, zwiększona zdolność kon­centracji, zwiększony apetyt, zwiększone pragnienie, skurcze, wzmożona potrzeba oddawania moczu, infek­cje układu wydalniczego, zmiana wydzieliny pochwo­wej, niedrożny nos, bóle w ustach, bóle krzyża.

U niektórych te zmiany są bardzo widoczne, u in­nych – niezauważalne. Są też kobiety, które nie rejes­trują u siebie żadnych zmian związanych z okresem.

Skurcze

Prawie każda kobieta w pewnym momencie ma bo­lesne skurcze. Mogą wystąpić przed miesiączką lub w czasie jej trwania. Może to być ból albo lekki, albo os­try i gwałtowny. Większość kobiet ma łagodne skurcze, a trwają one tylko przez moment. Niewiele skarży się na bardzo mocne skurcze podczas każdej menstruacji.

Istnieje wiele teorii, ale nikt nie zna rzeczywistych powodów występowania skurczów. Jedna z nich głosi, że skurcze są wynikiem gwałtownego ściągania się macicy, które ma na celu ułatwienie pozbycia się krwi menstruacyjnej. Szczególnie wrażliwe kobiety mogą odczuwać to jako bóle. Twórcy innej teorii uważają, że dolegliwości te wywołuje zbyt duża ilość hormonu zwa­nego prostaglandyną. Pomaga on w ściąganiu się ma­cicy i okazuje się, że kobiety uskarżające się na dokucz­liwe skurcze mają w organizmie więcej tego hormonu niż inne.

Teorie powstają i upadają. Jedna szczególnie popu­larna głosi, że bóle są jedynie wytworem wyobraźni. Zwolennikami tej teorii są głównie mężczyźni. Niektó­re kobiety, nie mające problemów ze skurczami, wie­rzą w nią. Skurcze jednak nie powstają w wyobraźni, lecz w brzuchu, i wierzcie mi, są bardzo bolesne.

Jeśli dokuczają ci bolesne skurcze, spróbuj zrobić ćwiczenia przedstawione na rysunku. Pomogły one wielu kobietom.
Niektórym kobietom pomaga masturbacja i dopro­wadzenie się do orgazmu. Po orgazmie naczynia krwio­nośne są mniej przekrwione i krew przepływa swobod­niej. Innym przynosi ulgę masowanie podbrzusza lub przyłożenie butelki z gorącą wodą.
Jeśli żadna z tych metod nie jest skuteczna, za­żyj środek przeciwbólowy (na przykład aspirynę). W sprzedaży są także specjalne środki przeciwdziałające bólom miesiączkowym, zawierające kofeinę. Możesz je nabyć bez recepty. Czasami pomagają one wtedy, gdy normalna aspiryna zawodzi.

Jeśli wypróbowałaś wszystkie metody i nie przy­niosły ci one ulgi, to powinnaś się udać do lekarza. Sil­ne skurcze mogą sygnalizować jakiś ukryty problem medyczny. Lekarz może przepisać silniejsze środki przeciwbólowe lub antyprostaglandyny, które można kupić na receptę.

Nie słuchaj ludzi, którzy twierdzą, że skurcze są tyl­ko wytworem wyobraźni. Jeśli nawet twój lekarz tak uważa, udaj się do innego. Zbyt wiele kobiet cierpi na tę dolegliwość. Masz pełne prawo do opieki lekarskiej i domagaj się jej.

Irygacja

Jest to gruntowne płukanie pochwy. Do tego zabie­gu można użyć albo zwykłej wody, albo roztworu wody i octu, albo specjalnych preparatów. Niektóre kobiety używają przyrządów przypominających strzykawki, mających z jednej strony dyszę, a z drugiej zbiornik na wodę lub inny roztwór. Dyszę wprowadza się do poch­wy, naciska się zbiornik i dzięki wytworzonemu ciśnie­niu płyn wpływa do pochwy. Inne zaś używają do tego celu irygatora zaopatrzonego w wężyk. Działa on na podobnej zasadzie.

Zabieg ten nie jest najlepszym rozwiązaniem. Na pewno nie jest niezbędny do utrzymania czystości, bo pochwa oczyszcza się sama poprzez wydzielaną przez

siebie wydzielinę. Ma ona odczyn lekko kwaśny, co za­pobiega rozwojowi bakterii. Irygacja może naruszyć równowagę kwasową i wywołać infekcję. Preparaty, które są w sprzedaży, mogą podrażnić tkankę pochwy. Ponadto zawsze istnieje niebezpieczeństwo wprowa­dzenia nowych drobnoustrojów, które mogą się znajdo­wać na instrumentach do płukania. Oprócz tego zbyt duże ciśnienie wody mogłoby wprowadzić bakterie do macicy i wywołać infekcję. Sporadycznie lekarz może zalecić płukanie różnymi specjalnymi preparatami, lecz będzie to stanowić część leczenia infekcji pochwy. Poza tym płukania nie są zalecane.

Czy podczas miesiączki można…?

Dziewczęta zawsze chcą wiedzieć, czy podczas mie­siączki można robić pewne rzeczy. Czy można się ką­pać i brać prysznic? Myć głowę? Jeździć konno? Ćwi­czyć na wychowaniu fizycznym? Mieć stosunek? Pić zimne napoje i spożywać zimne jedzenie?
Odpowiedź na te wszystkie pytania brzmi – tak. Mo­żesz robić to wszystko, co w pozostałe dni miesiąca. Oczywiście jeśli chcesz pływać, lepiej używać tamponu niż podpaski.

Mogłaś słyszeć, że w czasie menstruacji nie wolno się kąpać ani brać prysznica. Nie jest to prawda. Wręcz przeciwnie, podczas miesiączki codzienny prysznic lub kąpiel są rzeczą niezbędną. Mogłaś również słyszeć, że zimne jedzenie, zimne napoje oraz forsowne ćwiczenia mogą spowodować zwiększenie krwawienia, przedłu­żyć miesiączkę albo spowodować skurcze. To też nie­prawda. W rzeczywistości, ćwiczenia mogą przynieść ulgę w przypadku skurczy.

Wstrząs toksyczny

Omawiając środki higieny dla kobiet, należałoby też wspomnieć o wstrząsie toksycznym, chorobie, któ­ra może być związana z używaniem tamponów, podpa­sek oraz gąbek. Większość chorych były to kobiety po­niżej trzydziestu lat, które zachorowały podczas mie­siączki. Używały wówczas głównie tamponów, rzadziej podpasek czy gąbek.

Wstrząs toksyczny jest infekcją. Gdy wywoła go używanie tamponu, zaczyna się w pochwie. Jej przy­czyną są bakterie wytwarzające toksynę, która prze­dostaje się do krwi. Objawy choroby to nagła gorącz­ka, wymioty oraz rozwolnienie. Mogą towarzyszyć temu bóle głowy, gardła oraz mięśni. W ciągu 84 go­dzin może wystąpić gwałtowne obniżenie ciśnienia krwi, co powoduje znaczne osłabienie. Może pojawić się piekąca wysypka. Taki wstrząs bardzo rzadko bywa śmiertelny.

Nikt nie wie na pewno, jaki jest związek między tamponami a chorobą. Niektórzy z prowadzących ba­dania doszli do wniosku, że jej przyczyną są super- wchłaniające włókna. Jedna z teorii głosi, że ponieważ te włókna mogą wchłonąć bardzo dużo, kobiety zmie­niają je zbyt rzadko. W ten sposób krew menstruacyj­na dłużej pozostaje w pochwie. Jak już wiemy, jest to doskonałe środowisko do powstawania i rozwijania się bakterii. Jeśli znajdują się one w pochwie, a tampon pozostaje zbyt długo, rozmnażają się i wytwarzają wystarczającą ilość toksyn, by kobieta zachorowała. Według innej teorii wstrząs spowodowany jest szorst­kością tych włókien. Wytwarzają one mikroskopijne ranki wewnątrz pochwy, przez które bakterie przeni­kają do krwi.
Kiedy zaczęto mówić o tej chorobie, bardzo dużo ko­biet przestało używać tamponów. Podpaski jednak są znacznie grubsze, poza tym mogą być powodem kpin, mogą również wydzielać nieprzyjemną woń i są mniej wygodne, dlatego wiele kobiet wróciło do tamponów. Wstrząs toksyczny jest bardzo rzadką chorobą, zapada na nią tylko sześć na sto tysięcy kobiet, tak więc praw­dopodobieństwo, że zachorujesz właśnie ty – jest bar­dzo małe.

Jeśli używasz tamponów, zmieniaj je co 3 lub 4 go­dziny. Zawsze przed pójściem spać oraz zaraz po obu­dzeniu. Na noc najlepiej jest używać podpaski. Jeśli dostaniesz nagłej gorączki i zaczniesz wymiotować, wyciągnij tampon i niezwłocznie udaj się do lekarza.

Tampony

Innym sposobem absorbowania krwi menstruacyj­nej jest tampon. Kobiety używały ich od zarania dzie­jów. Robiły wałeczki z trawy lub materiału i wkładały do pochwy. Obecnie istnieją tampony bawełniane, za­opatrzone w przyczepiony na końcu sznureczek, po­magający łatwo je usunąć. Część tamponów zaopatrzo­na jest w aplikator, ułatwiający wprowadzanie ich do pochwy.

Dziewczęta zadają sporo pytań na temat tampo­nów. Przede wszystkim chcą wiedzieć, czy tampon mo­że „wpaść do środka". Odpowiedź brzmi – nie. Tampon wsuwa się do pochwy, ale nie może się dostać do maci­cy. Przejście między pochwą a macicą – szyjka macicy -jest zbyt wąskie. Otwór szyjki macicy jest wielkości łebka od zapałki. Wszelkie obawy są więc bezzasadne.Inny problem nurtujący moje uczennice to czy tam­pon może się zgubić w pochwie. Na pewno słyszały opowieści o tym, jak jakaś kobieta zwróciła się do le­karza, aby pomógł jej odnaleźć zagubiony tampon. Tak naprawdę nie ma żadnej możliwości, aby tak się stało. Może się natomiast zdarzyć, że sznureczek wsunie się do pochwy lub tampon znajdzie się tak głęboko, że ko­bieta dozna takiego wrażenia. Jeśliby ci się przytrafiła podobna przygoda, nie przerażaj się – wyciągnięcie go nie jest wcale takie trudne. Po prostu włóż palec do pochwy i wyciągnij go! Prawdopodobnie będziesz mu­siała się napiąć jak przy oddawaniu kału. Wypchnie to tampon niżej, tak że będziesz go mogła uchwycić. Za­zwyczaj jednak sznureczek zwisa swobodnie z pochwy i wystarczy go lekko pociągnąć, by wydostać tampon.

Dziewczęta mają również wątpliwości czy dziewice (osoby, które jeszcze nie współżyły) mogą używać tam­ponów. Tampon można stosować bez względu na wiek i niezależnie od tego, czy się jest dziewicą, czy nie. Oczywiście może to być trudniejsze, gdy jesteś młoda, i jeśli otwory w twojej błonie dziewiczej są małe. Ale wejście do pochwy i błona dziewicza są rozciągliwe. Jeśli masz problem z wsunięciem tamponu, spróbuj delikatnie palcem rozszerzyć wejście do pochwy. Po pa­ru miesiącach podobnych zabiegów kilka razy w tygod­niu kłopoty znikną.

Niektórym kobietom wygodniej wsuwać tampon stojąc, innym leżąc, a jeszcze innym siedząc. Bez względu jednak na pozycję pamiętaj, że pochwa nie jest skierowana prosto do góry, lecz pochyla się nieco do tyłu. Jeśli więc nie będziesz wsuwać tamponu pod pew­nym kątem, napotkasz większe trudności.

Upewnij się również, czy rozmiar tamponu, którego używasz, jest dostosowany do twoich wymiarów. Są trzy lub cztery rozmiary tamponów. Najlepiej za­czynać od najcieńszych i najmniejszych, bo łatwiej je wcisnąć.

Jeśli stosujesz tampon z aplikatorem, sprawdź naj­pierw, na jakiej zasadzie on działa (możesz na to poś­więcić jeden tampon). Jeśli ujście pochwy jest suche, nawilż tampon śliną lub odpowiednim żelem. Do na­wilżania nie używaj kremów do rąk czy do ciała, któ­rych składniki mogą podrażnić pochwę.

Przed wsunięciem tamponu postaraj się rozluźnić. W przeciwnym wypadku twoje mięśnie będą naprężo­ne, co uniemożliwi ci wprowadzenie tamponu.

Zdejmij papierowe opakowanie, a następnie łagodnie wsuń tampon i aplikator do pochwy, na głębokość mniej więcej 3 centymetrów.

Niektóre aplikatory mają formę pałeczki. Za jej po­mocą wsuwasz tampon do pochwy. Są także tampony bez aplikatorów – wsuwasz wówczas tampon bezpoś­rednio do pochwy palcem.

Teraz dowiesz się czegoś, o czym nie przeczytasz w żadnej instrukcji. Jeśli nie wepchniesz tamponu wystarczająco głęboko, będzie ci bardzo niewygodnie. Wsadzając palec do pochwy i napinając się, stwier­dzisz, że mięśnie ujścia pochwy są zaciśnięte. Będziesz więc musiała wsunąć tampon powyżej miejsca, gdzie mięśnie się zaciskają. W przeciwnym wypadku tam­pon zostanie między mięśniami i będzie cię uwierał. Jeśli zaś tampon jest włożony prawidłowo, nie będziesz go czuła. Poza tym, nie ma żadnej możliwości, aby się wysunął. Zapobiegną temu mięśnie okalające wejście do pochwy.

Jeśli wkładanie tamponu jest wciąż bolesne, to do­póki nie rozciągniesz wejścia do pochwy, w sposób jaki opisaliśmy, używaj podpaski. Po pewnym czasie po­nownie spróbuj użyć tamponu.

Podobnie jak podpaski, tampony trzeba zmieniać co 3-4 godziny. Sam tampon można wrzucić do muszli sedesowej, ale aplikator trzeba wyrzucić do kosza, po­nieważ mógłby zapchać rury.

Tampon jest tak wygodny, że można zapomnieć go usunąć, zwłaszcza pod koniec miesiączki. Może to do­prowadzić do powstania nieprzyjemnego zapachu oraz wydzieliny, jednak po usunięciu tamponu wszystko powinno wrócić do normy.

Podpaski higieniczne

Podpaski różnią się rozmiarami i grubością. Zro­bione są z miękkiej bawełny. Większość ma warstwę celofanu, który zapobiega przesiąknięciu krwi przez bawełnę i pobrudzeniu ubrania.

Niektóre podpaski można przymocować do specjal­nego paska, noszonego wokół bioder. Do innych nie potrzeba ani pasków, ani agrafek. Mają pasek z klejem na zewnętrznej stronie, pokryty paskiem papieru. Ściąga się papier i przyczepia podpaskę do majtek. Klej przytrzymuje podpaskę na miejscu.

W przypadku obfitego krwawienia należy użyć grubszych podpasek, przynajmniej w te dni, gdy krwi jest najwięcej. Są też specjalne, długie podpaski, które można zakładać na noc. Jeśli krwawienie nie jest zbyt intensywne, cienkie podpaski wystarczą. Są też spe­cjalne, bardzo cienkie podpaski (mini), których używa się w ostatnich dniach miesiączki, kiedy wysącza się minimalna ilość krwi.

Gdy po raz pierwszy założysz podpaskę, zwłaszcza tę grubszą, możesz się czuć nieswojo. Wydaje ci się, że na pewno wszyscy widzą, iż ją nosisz. Tak wcale nie jest. Jeśli nie wierzysz, spójrz w lustro.

Podpaski trzeba zmieniać co trzy, cztery godziny. Na pewno wtedy nie dojdzie do poplamienia ubrania. Jest jeszcze jeden powód, dla którego należy robić to dosyć często. Krew menstruacyjna sama w sobie jest czysta i bezzapachowa. Po zetknięciu się z bakteriami znajdującymi się w pochwie i w powietrzu zaczyna wy­twarzać nieprzyjemny zapach. Bakterie rozwijają się wtedy bardzo szybko. Częsta zmiana podpasek i co­dzienny prysznic zapobiegną temu.

Zużyte podpaski należy wyrzucać do śmieci. Nie wolno wrzucać ich do sedesu, gdyż mogą zapchać rury. W toaletach publicznych znajdują się kosze przezna­czone na ten cel. Jeśli ich nie ma, zawiń podpaskę w papier toaletowy i wyrzuć do kosza na śmieci. Zawi­janie zużytej podpaski w papier toaletowy zapobiega wydzielaniu się nieprzyjemnego zapachu. Możesz w ten sposób postępować zawsze, nawet w domu.

Twoja pierwsza menstruacja

Te karty i tabele są całkiem przyjemną zabawą i mogą ci pomóc określić, kiedy możesz spodziewać się pierwszej miesiączki, lecz niestety nikt nie potrafi dokładnie przewidzieć, kiedy to nastąpi. Wiele dziew­cząt jest tym faktem bardzo zaniepokojonych.
„Co ja zrobię, jeśli to się stanie w szkole?" – to py­tanie pojawia się bardzo często. Na szczęście, jest w klasie kilka dziewcząt, które mają już miesiączki i mogą podzielić się z koleżankami swoimi doświad­czeniami. Oto co powiedziała jedna z nich:

Pierwszy okres dostałam na lekcji historii. Nie byłam całkowicie pewna, co się dzieje, ale coś mnie tknęło. Podniosłam rękę i po­wiedziałam, że muszę iść do toalety. Oczywiście majtki były pop­lamione krwią. Na szczęście miałam przy sobie trochę drobnych, więc kupiłam w automacie podpaskę, założyłam ją i wróciłam do klasy.

Podpaski są to bawełniane podkładki, które wchła­niają wyciekającą krew. Ta dziewczyna miała szczęś­cie. W szkole znajdował się automat i miała w dodatku przy sobie pieniądze. Inna nie miała tyle szczęścia:

Ja również dostałam pierwszej miesiączki w szkole. Dobrze wie­działam co to jest, ale poszłam do łazienki, aby sprawdzić. W au­tomacie właśnie zabrakło podpasek, więc zwinęłam papier toa­letowy i poszłam do pielęgniarki. Była bardzo miła, dała mi czyste majtki i podpaskę.

Wiele dziewcząt idzie w takiej sytuacji albo do pie­lęgniarki szkolnej, albo do sekretariatu łub do wycho­wawczyni czy nauczycielki wychowania fizycznego. Jeśli majtki były poplamione, to czasami można było znaleźć zapasowe. Inne po prostu wypłukały majtki w wodzie, założyły mokre i czekały, aż wyschną. Nie­które dziewczęta zadzwoniły do swoich mam i popro­siły, aby przywiozły im czyste majtki i podpaski.

Pewna dziewczyna powiedziała, że była na to przy­gotowana:

Na początku siódmej klasy wiedziałam już, że jestem dojrzała, włożyłam więc do teczki, na wszelki wypadek, jedną podpaskę. W mojej szkole nie było pielęgniarki, a automaty z podpaskami były albo zepsute, albo puste. Chciałam uniknąć sytuacji, w któ­rej byłabym zmuszona pójść do sekretariatu i powiedzieć, że mam okres i że potrzebuję podpaski. Tam zawsze było dużo osób. Czułabym się więc bardzo zakłopotana.

Inna dziewczyna też była przygotowana, ale:

Nosiłam podpaskę w teczce prawie rok. Myślałam, że jestem bardzo sprytna i że nie dam się zaskoczyć. Pewnego dnia, gdy byłam na korytarzu szkolnym, moja przyjaciółka powiedziała mi: „Słuchaj, masz krew na spódnicy". Myślałam, że umrę. Poprosiłam, żeby mnie zasłoniła i zeszłam po kurtkę. Poszłam do sekretariatu i oznajmiłam, że jestem chora i że muszę iść do domu.

Większość dziewcząt odczuwa wilgoć, zanim krew przesiąknie przez bieliznę. Jednak na ogół za pierw­szym razem nie ma tyle krwi, aby mogło dojść do tego. Niektórym dziewczętom przydarzyła się jednak taka krępująca sytuacja, że krew poplamiła ich odzież. Jeśli zbliżająca się twoja pierwsza miesiączka napawa cię lękiem, powinnaś porozmawiać z mamą lub z kimś in­nym, kto mógłby podzielić się z tobą swoimi doświad­czeniami. Może to być dla ciebie bardzo pomocne.