Rozwojowa szafa grająca

W jednym ze swoich opowiadań Ernest Hemingway opisał podróżnika, który wędrował okolicą zniszczoną przez ogień:

Nick usiadł, oparł się o zwęglony pniak i zapalił papierosa (…) Paląc, wyciągnął wygodnie nogi i zauważył pasikonika wędrujące­go po ziemi prosto na jego wełnianą skarpetę. Pasikonik był czarny Kiedy tak się wspinał, budził z kurzu inne pasikoniki. Wszystkie były czarne.

Hemingway miał rację. Po pożarach na wyżynach wschod­niej Afryki młode pasikoniki zmieniają kolor z bladego żółto­zielonego na czarny. Coś wpłynęło na kierunek ich rozwoju. Dzięki odpowiedniej barwie pasikonik zlewa się z otoczeniem, wskutek czego ptakom trudno jest go dostrzec i upolować. Czerń spalonej równiny może się utrzymywać wiele miesięcy, tak więc dopasowanie barwy ciała do barwy otoczenia ma duże znaczenie z punktu widzenia przetrwania. Mechanizm rozwo­jowy odpowiedzialny za zmianę barwy ciała jest automatycz­ny i zależy od ilości światła odbitego od podłoża. Jeśli młode pasikoniki w fazie linienia, która towarzyszy przechodzeniu do następnego stadium rozwojowego, umieści się na czarnym papierze, przybiorą czarną barwę. Jeśli jednak położyć je na białym papierze, liniejące pasikoniki pozostaną zielone. Zwie­rzęta wybierają takie środowisko, które pasuje do nich pod względem kolorystycznym. Jeśli barwa środowiska się zmie­ni, one również mogą zmienić barwę podczas następnego li­nienia, tak by się do niego dopasować. Zdolność ta jednak koń­czy się wraz z osiągnięciem dorosłości.

Żółwie, krokodyle i niektóre inne gady we wczesnej fazie życia ?wybierają” jedną z dwóch dróg rozwojowych i, tak jak w wypadku pasikoników, jest to reakcja na cechy środowiska2. Każdy osobnik rozpoczyna życie, mogąc zostać samcem bądź samicą. Wynik zależy od temperatury otoczenia w środkowym trymestrze rozwoju płodowego. Jeśli jaja zakopane są w pia­sku o temperaturze poniżej 30°C, wykluwają się z nich żółwie płci męskiej. Jeśli jednak temperatura piasku przekracza 30°C, żółwie przybierają płeć żeńską. Temperatury niższe niż 30°C aktywują geny odpowiedzialne za produkcję męskich hormo­nów płciowych i ich receptorów. W temperaturach wyższych niż 30°C aktywowane są inne geny, produkujące żeńskie hor­mony i receptory. U aligatorów określanie płci przebiega od­wrotnie, to znaczy z jaj przebywających w wyższej temperatu­rze wylęgają się samce. (Dla kontrastu, u człowieka i innych ssaków płeć osobnika determinowana jest genetycznie w chwi­li poczęcia: jeśli otrzyma on tylko jeden chromosom płciowy X, staje się osobnikiem męskim.)

Każdy pasikonik i każdy żółw rozpoczyna życie z możliwo­ścią odegrania dwóch zasadniczo odmiennych melodii rozwo­jowych: może być zielony bądź czarny; może być samcem lub samicą. Konkretna cecha środowiska decyduje, którą melodię zagra osobnik w ciągu życia i której już nie zmieni od momen­tu, gdy zostanie do niej przypisany. Czarny pasikonik, osią­gnąwszy dorosłość, taki pozostanie. Samiec żółwia nie zamie­ni się w samicę.

Szeroki zakres społecznych i seksualnych zachowań jed­nostki może również zostać zdeterminowany we wczesnej fa­zie życia, kiedy jednostka ta zacznie się rozwijać wzdłuż jed­nej z dwóch lub większej liczby jakościowo odmiennych dróg. W królestwie zwierząt można znaleźć wiele takich przykła­dów. Przynależność samicy owadów społecznych do określonej grupy społecznej zależy od odżywiania we wczesnej fazie ży­cia. Królowa, główny producent jaj w kolonii mrówek, żyje w mrowisku, w którym pewne jej siostry opiekują się jej po­tomstwem, inne zdobywają pokarm, a jeszcze inne zajmują się naprawianiem siedziby bądź jej ochroną. Szarańcza może;, lecz nie musi wieść życia o charakterze migracyjnym. Zależy to od zagęszczenia: jeśli liczba owadów żyjących na danym terenie rośnie, u następnego pokolenia powstaje od­powiedni aparat mięśniowy i zachowania przystosowane do długich lotów, a potem stado odlatuje. Młode norniki, które przychodzą na świat jesienią, mają znacznie bujniejszą sierść niż te, które rodzą się wiosną. Wskazówkę, by wytworzyć bujną sierść, otrzymują od matki jeszcze przed narodzinami. Korzyść wynikająca z takiego przygotowania się do chłod­niejszej pogody jest oczywista.

Zachowania płciowe niektórych naczelnych również mogą się rozwijać wzdłuż odrębnych dróg. Na przykład dorosły sa­miec dżelady zazwyczaj broni i utrzymuje harem samic, z którymi się kojarzy. Po stosunkowo krótkiej, acz intensyw­nej fazie życia reprodukcyjnego zastępuje go inny samiec i nigdy już nie bierze on udziału w rozrodzie. Aby zdobyć i utrzymać harem, samiec musi w okresie dojrzewania przejść fazę gwałtownego rozwoju. Pojawia się u niego złota­wa grzywa – oznaka osiągnięcia pełni męskich sił – a on sam staje się dwa razy większy od samic. Niemniej jednak, jeśli w grupie jest wiele takich osobników, dojrzewający samiec może przyjąć zupełnie odmienny styl zachowań reprodukcyj­nych. Nie wytwarza grzywy ani nie przechodzi okresu gwał­townego rozwoju. Wielkością i wyglądem przypomina sami­ce. Owe małe samce kręcą się przy haremach dużych sam­ców i wykorzystując ich nieuwagę, podstępnie łączą się z samicami. Ponieważ mały samiec nigdy nie musi walczyć o samicę, ma dużą szansę na to, że jego życie rozrodcze bę­dzie dłuższe, choć mniej intensywne. Jeśli będzie żyć dosta­tecznie długo, pod względem liczby potomstwa może mu się nawet powieść lepiej niż samcowi, który rozwijając się w inny sposób, jest duży i ma harem. Owe dwa sposoby zachowania rozrodczego reprezentują dwie oddzielne drogi rozwojowe, między którymi musi wybrać każdy młody samiec dżelady, zanim jeszcze wejdzie w okres dojrzewania.

Wszystkie te przykłady ilustrują zadziwiający aspekt roz­woju, który niesie intrygujące implikacje dla człowieka. W każ­dym przypadku zwierzę rozpoczyna życie, mogąc rozwijać się na kilka odmiennych sposobów. Tak jak szafa grająca, osob­nik może zagrać kilka różnych melodii rozwojowych, jednak w trakcie życia gra tylko jedną. O jej wyborze zadecydowały cechy środowiska, w którym dorasta jednostka ? czy to kolor podłoża, czy temperatura piasku, rodzaj pokarmu czy obec­ność innych samców. Co więcej, konkretna melodia przystoso­wana jest do warunków, w których będzie odgrywana.

Jakie są implikacje pojęcia rozwojowej szafy grającej dla człowieka? Czy, podobnie jak pasikoniki lub dżelady, człowiek w momencie poczęcia ma możliwość odegrania rozmaitych ja­kościowo melodii rozwojowych – innymi słowy, wyboru którejś z alternatywnych dróg życia? Każdy z nas na samym począt­ku mógł wybrać życie na różne sposoby, ale podąża wzdłuż jednej tylko drogi. W pewnym sensie każdy człowiek jest za­nurzony we własnej kulturze, a wczesne doświadczenia skła­niają go do wyboru jednego z wielu sposobów zachowania. Na przykład różnice we wczesnych doświadczeniach lingwistycz­nych mają oczywiste i długotrwałe skutki. Pod koniec typowej edukacji w szkole średniej młody Amerykanin zna około pięć­dziesięciu tysięcy słów. Są one inne niż słowa, których używa Rosjanin w tym samym wieku. Mówiąc ogólnie, jednostka chłonie poszczególne cechy swojej kultury w wyniku uczenia się (często nieświadomego) od starszych.

Mechanizm odpowiedzialny za determinowanie przez czynniki środowiskowe konkretnej drogi rozwojowej u zwie­rząt jest prawdopodobnie inny; uczenie się może w ogóle nie wchodzić w grę. Czy jest możliwe, że niektóre aspekty rozwo­ju ludzkiego są inicjowane przez środowisko, tak jakby jed­nostka była rodzajem szafy grającej? Czy każdy z nas został poczęty z możliwością rozwijania się wzdłuż rozmaitych dróg, życia na wiele różnych sposobów? Czy środowisko aktywnie uczestniczy w wyborze konkretnej drogi życia, którą każdy z nas podąża?