Coraz szybciej dojrzali

Mieszkańcy krajów rozwiniętych są więc coraz wyżsi. Inną uderzającą cechą ludzkiego rozwoju jest obniżająca się grani­ca wiekowa dojrzewania chłopców i dziewcząt. Wzrost doro­słych poszedł w górę, a wiek osiągania dojrzałości płciowej – w dół. Na Zachodzie w ciągu ostatniego stulecia średni wiek, w którym dziewczynki przechodzą menarche, czyli pierwszą miesiączkę, spadał wraz z każdym rokiem o jedenaście dni. Wszystkie inne zmiany fizyczne powiązane z okresem dojrze­wania, a więc rozwój piersi, obniżanie się głosu u chłopców, pojawianie owłosienia łonowego u obu płci, również zachodzą obecnie wcześniej niż sto lat temu.

Generalnie owa tendencja spadkowa wieku dojrzewania za­częła się w całej Europie zatrzymywać, a w niektórych wypad­kach przybierać kierunek odwrotny. Tak jak to było ze wzro­stem u dorosłych, również ten trend najpierw pojawił się w grupach o wyższym statusie społeczno-ekonomicznym oraz w krajach wysoko rozwiniętych. Istnieje też zróżnicowanie geo­graficzne. Średnia wieku dojrzewania jest nieco niższa na po­łudniu Europy niż na jej północy, stąd na przykład na począt­ku lat dziewięćdziesiątych średnia wieku pojawienia się me­narche w Hiszpanii wynosiła 12,3 roku, a w Danii 13,0 lat.

Także w tym wypadku są różnice między płciami. Średnia wie­ku dojrzewania (zaznaczona pojawiającym się tuż po nim nagłym spowolnieniem tempa wzrostu) spadła gwałtowniej u dziewcząt niż u chłopców30. Różnice między płciami, jeśli chodzi o zmianę wieku dojrzewania, działają więc w przeciwnym kierunku, niż to było w wypadku wzrostu, gdy mężczyźni byli wyżsi. Dlaczego proces dojrzewania u dziewcząt gwałtowniej zareagował na lep­sze odżywianie niż u chłopców? Być może nie trzeba poszukiwać odpowiedzi adaptacyjnej. Dziewczęta rozwijają się płciowo szyb­ciej niż chłopcy, możliwe jest więc, że przy ubogiej diecie zmuszo­ne są rozwijać się wolniej i wskutek tego przepaść między nimi a chłopcami się zmniejsza. Inna hipoteza dotyczy rzecz jasna róż­nic między płciami w kontekście adaptacji.

W środowisku obfitującym w pożywienie kobiety mogą wcze­śniej zacząć rodzić dzieci. Te, które w reakcji na dobre warun­ki żywieniowe zaczynają reprodukcję wcześniej, mają więcej potomstwa niż te, które nie reagują na wskazówki płynące z otoczenia. Jednostki, które cechuje rozwojowa elastyczność potrzebna do dopasowania momentu osiągnięcia dojrzałości reprodukcyjnej do warunków środowiskowych, mają przewa­gę. To z kolei stanowi początek ewolucyjnej tendencji do usta­lenia rozwojowej reakcji (typu szafa grająca) na jakość otocze­nia. Zasada rozwojowa brzmiałaby więc mniej więcej tak: jeśli warunki środowiskowe są dobre, szybko osiągaj dojrzałość płciową; jeśli są złe – nie dojrzewaj zbyt szybko. Rozwijający się mężczyzna musi jednak znaleźć równowagę między jak najwcześniejszą reprodukcją a wykształceniem fizycznych umiejętności pozwalających radzić sobie w rywalizacji z inny­mi mężczyznami. Ten, który poświęcił wszystkie zasoby, aby przyspieszyć rozwój płciowy kosztem wzrostu i siły, będzie go­rzej przygotowany do rywalizacji z innymi mężczyznami. Bez odpowiedniego wzrostu i dojrzałości rozwinięty pod względem płciowym mężczyzna przegra, usiłując osiągnąć swoje cele re­produkcyjne. Z optymalną równowagą mamy do czynienia wtedy, gdy młody mężczyzna osiągnie odpowiednią wielkość, zanim jeszcze stanie się płciowo dojrzały. Obserwację wskazu­jącą, że dobre warunki doprowadziły do większego przyspie­szenia rozwoju płciowego kobiet niż mężczyzn, można wytłu­maczyć za pomocą powyższej analizy adaptacyjnej.

Owa logika sugeruje, że powstały jeszcze inne, bardziej za­awansowane reguły rozwojowe. Załóżmy, że dana jednostka przyszła na świat w stosunkowo dobrych warunkach, które nagle się pogorszyły, w związku z czym ograniczona została perspektywa długiego życia. W takiej sytuacji lepiej byłoby, gdyby jednostka szybko osiągnęła cel, jakim jest reprodukcja, a nie zbliżała się do niego wolnym krokiem.